Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
WitamyBardzo nieśmiało dołączam, trochę rzutem na taśmę, bo z terminem koniec października/początek listopadadziś testowałam, dwie tłuste krechy, bez wątpliwości. Jutro oczywiście beta, lekarz pod koniec przyszłego tygodnia. Narazie nie mogę uwierzyć, że to się dzieje
![]()
@n1k43et w zależności o jakim temperamencie i o jakich potrzebach dzieciątko ci się trafi.Bez przesady, chyba kwestia przystosowania się do nowej sytuacji [emoji28] jak byłam w pierwszej ciąży, to wszyscy nas straszyli, ze życie nam się skończy, ze z dzieckiem już nigdzie nie wyjdziemy [emoji23] bardzo mnie wkurzało takie gadanie. W sumie wiele się nie zmieniło, odkąd mamy syna, dalej jeździmy na zakupy, do knajp, na wakacje, bez podrzucania dziecka dziadkom co chwila [emoji28]
Grunt to pozytywne nastawienie i na pewno radę [emoji4]
Dzieki za Twoja odpowiedz! Dobrze znac, ze tak powiem, rozne warianty, jakie moga sie wydarzyc i gdzies tam na spokojnie sobie to w glowie ukladac.@n1k43et w zależności o jakim temperamencie i o jakich potrzebach dzieciątko ci się trafi.
Jaa kiedyś nie mogłam pojąć, jak to MaDka nie ma czasu kawy wypić, a do toalety chodzi z dzieckiem, do czasu kiedy na pokładzie nie pojawiła się mój syn...
Jestem wykończona do granic możliwości. Jem jak mały śpi i to w pośpiechu, bo nie mam gwarancji, kiedy się obudzi. Obiady gotuję tylko jemu i to po nocach. Na sprzątanie nie mam siły. Jedyne co ogarniam to pranie z małym u boku. W przeciągu 9 msc jego życia wyszłam tylko 2 razy z domu. Raz na 40 minut do fryzjera, raz na 3h na zakupy. Do znajomych nie mam ochoty ani sił jeździć... Utrzymuję kontakt wyłącznie telefoniczny.
Synek jest z dzieci, które spały w dzień tylko na rękach, wymagały ciągłej obecności matki, która modliła się, by mogła się w spokoju załatwić i wziąć kompiel dłuższą niż 5 minut
Ale żeby nie było. Nie żałuję ani jednej chwili poświęconej dziecku, bo dzięki temu wyrośnie z niego mądry, wrażliwy, empatyczny i pewny siebie człowieczek. A znajomi? Jak chcą, to poczekają tych parę lat i będziemy się spotykać. A porządki? Prasowanie? Obiadki? Jeszcze nikt nie umarł od zjedzenia gotowca czy chodzenia w pomiętych ciuchach. A z porządków ogarniamy tylko to co musimy, wiele rzeczy sobie odpuszczamy...
Jeszcze przyjdzie czas i na wycieczki i na pracę (z tak wymagającym egzemplarzem nie wracam do pracy minimum do skończenia przez młodsze dziecko 3 lat, bo nie dam rady fizycznie tego udźwignąć).
Co do bodziaków, ja wolę te zakładane przez głowę. O wiele łatwiej mi się je ubiera niż kopertoweI też zaopatrzam się głównie w pepco. Nie dość że dzieci szybko wyrastają, to jak zaczyna się rozszerzanie diety, to duuużooo brudzą, więc szkoda kasy na markowe ciuchy.
Nie jestem w stanie Was czytać na bieżąco, co mi się uda, to trochę ogarnę . Dzisiaj spadek formy, bóle głowy, nudności. Dobrze, że chociaż plamień nie ma
Miłego popołudnia![]()
Dzieki za Twoja odpowiedz! Dobrze znac, ze tak powiem, rozne warianty, jakie moga sie wydarzyc i gdzies tam na spokojnie sobie to w glowie ukladac.
Mmm...U mnie dziś muffiny bananowo-orzechowe wjechałydzidziol po mnie będzie słodkie wcinać
![]()