• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2024

reklama
Przyszły mi wyniki bety: 129710,00 , powiedzcie mi , że jest ok, skoro lekarz nie widział jeszcze zarodka , mówił, że To ok 5/6 tydzień, kolejna beta w środę i piątek,a lekarz 8 marca 🙈🙈
Kurczę, jak dla mnie to strasznie wysoka ta beta… przy takiej to już chyba zdecydowanie powinien być zarodek, wg Google to nawet teoretycznie i serce… chyba że jakaś inna jednostka niż ta standardowa 🤔 ja bym chyba umówiła wizytę na wcześniej niż 8 marca
 
Dziewczyny, nie odzywam się, bo mam straszne zapalenie zatok, ledwo żyję. Boli mnie głowa, zęby, oczy, nos, uszy. Nie jestem w stanie w ogóle funkcjonować. Nie biorę paracetamolu dopóki nie będę mieć gorączki.

Odrzuciło mnie od wszystkiego oprócz owoców i mam ciągle ochotę na zapiekanki z pieczarkami. Nie jestem w stanie nic innego zjeść, a owocami nie uzupełnię dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Myślicie, że to zaszkodzi dziecku? Jestem zmęczona psychicznie i fizycznie, nie mam poza tym już żadnych objawów ciąży, co mnie przeraża, miałam iść jutro prywatnie na usg, ale no nie dam rady. Nie wiem, jak mam wytrzymać psychicznie😢

Boję się, że jak coś się stanie to przeze mnie i to, że prawie nic nie jem. Chciałam zjeść pączka, ale zrobiło mi się niedobrze po kilku kęsach i odłożyłam. To samo makaron z kurczakiem i warzywami - no nie przełknę nic.

Pocieszam się, że w ciąży z synem nic nie jadłam do 12 tygodnia oprócz 1 kartonu soku dziennie i mandarynek i jest zdrowy☹️
 
Dziewczyny, nie odzywam się, bo mam straszne zapalenie zatok, ledwo żyję. Boli mnie głowa, zęby, oczy, nos, uszy. Nie jestem w stanie w ogóle funkcjonować. Nie biorę paracetamolu dopóki nie będę mieć gorączki.

Odrzuciło mnie od wszystkiego oprócz owoców i mam ciągle ochotę na zapiekanki z pieczarkami. Nie jestem w stanie nic innego zjeść, a owocami nie uzupełnię dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Myślicie, że to zaszkodzi dziecku? Jestem zmęczona psychicznie i fizycznie, nie mam poza tym już żadnych objawów ciąży, co mnie przeraża, miałam iść jutro prywatnie na usg, ale no nie dam rady. Nie wiem, jak mam wytrzymać psychicznie😢

Boję się, że jak coś się stanie to przeze mnie i to, że prawie nic nie jem. Chciałam zjeść pączka, ale zrobiło mi się niedobrze po kilku kęsach i odłożyłam. To samo makaron z kurczakiem i warzywami - no nie przełknę nic.

Pocieszam się, że w ciąży z synem nic nie jadłam do 12 tygodnia oprócz 1 kartonu soku dziennie i mandarynek i jest zdrowy☹️
co do choroby w poprzedniej ciąży miałam to samo na starcie 20 kwietnia pozytywny test na początku maja zapalenie zatok ciągnące się, aż do czerwca. Synkowi nie zaszkodziło. Co do jedzenia myślę, że jest to jednak problem. Jeżeli się nie poprawi za kilka dni ja bym pomyślała o konstrukcji z lekarzem i może jakichś kroplówkach. Trzymaj się cieplutko 💛 zdrówka ✊
 
Dziewczyny, nie odzywam się, bo mam straszne zapalenie zatok, ledwo żyję. Boli mnie głowa, zęby, oczy, nos, uszy. Nie jestem w stanie w ogóle funkcjonować. Nie biorę paracetamolu dopóki nie będę mieć gorączki.

Odrzuciło mnie od wszystkiego oprócz owoców i mam ciągle ochotę na zapiekanki z pieczarkami. Nie jestem w stanie nic innego zjeść, a owocami nie uzupełnię dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Myślicie, że to zaszkodzi dziecku? Jestem zmęczona psychicznie i fizycznie, nie mam poza tym już żadnych objawów ciąży, co mnie przeraża, miałam iść jutro prywatnie na usg, ale no nie dam rady. Nie wiem, jak mam wytrzymać psychicznie😢

Boję się, że jak coś się stanie to przeze mnie i to, że prawie nic nie jem. Chciałam zjeść pączka, ale zrobiło mi się niedobrze po kilku kęsach i odłożyłam. To samo makaron z kurczakiem i warzywami - no nie przełknę nic.

Pocieszam się, że w ciąży z synem nic nie jadłam do 12 tygodnia oprócz 1 kartonu soku dziennie i mandarynek i jest zdrowy☹️
Piona, mnie też złapało od zatok :(
Dużo zdrowia 🍀
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry