Madziu Twoja Marysia nie wygląda na zabiedzoną dziewczynkę. Na pocieszenie dodam, że moja Nuśka była zawsze taka drobna, sprawdziłam w książecce i była tylko ciut większa w tym wieku od Twojej Marysi. Nasłuchałam się z tego powodu nie mało, gdy miała operację - zabieg w wieku 2 lat, lekarz skomentował, że waży tyle co gęś. Dzisiaj pannica ma 11 lat i szczerze mówiąc zazdroszczę jej figury.
Natomiast nasz młody Szymon chyba już ma ok 8kg( w tym tygodniu się szczepimy więc zobaczymy) i nie chce nic innego jeść poza cycem.
Coś mi się jeszcze skojarzyło, moja Nuśka to też "studyjne" dziecko, więc może stres matki wpływa na wagę malucha?