Już po wizycie u ortopedy, choc troszkę się oczekaliśmy, trochę w dziwnej kolejności się wchodziło. Hurrrra, wszystko Ok i lekarz nas zaprosił na kontrolne badanie jak mała zacznie już samodzielnie chodzić.
A co do kapania, to generalnie ja kąpię Paulinkę, mąż przynosi i wynosi wodę i jak trzeba grzechocze nad jej uchem, jak bardzo się mała niecierpliwi. Ja układam się do karmienia/drzemania, a on idzie kąpać Natalkę.