co do glukozy: czasem dopajam jak np jestem w ubikacji

i Hubik zaczyna krzyczec to tata serwuje mu 5 ml na przeczekanie, ale max raz na 2 dni lub w skrajnych sytuacjach jak mnie nie ma
dzisiaj dostał 20 ml bo miał rozwolnienie, ja nie miałam juz pokarmu bo ssał co 30 minut i aby sie nie odwodnił dostał. A w szpitalu dostał glukoze bo się trzasł z niedocukrzenia( przed porodem nie jadłam 12 godzin i był wygłodzony)
Krostki na twarzy: To tez moga byc poprostu gruczoły łojowe jeszcze niedojrzałe i juz Małemu zostały jeszcze tylko na nosku
Skóra schodzi: niech schodzi i wreszcie zejdzie. Zostało troszke z boku główki nic groźnego i smaruje kremem Bubchen działa
nie chce ssać z butelki: to niech nie ssie!! moze wie co robi , polecam strzykawke działa i nie zniekształca odruchu ssania, a jak po przerwie sie przyssał!! Krwawiace sutki wymagały odpoczynku.
Te sposoby poleciła mi zaufana połozna

sprawdziły sie
Slimaczacy się pępek : wycierać mocno gazikiem ze spirytusem i zakraplac spirytus do pepusia jak jest głęboki i z zakretami
