reklama

Pielęgnacja dziecka

eee, to u mnie na wodzie nie ma osadu ani farfocli, widziałam takie tylko na działce. to chyba się w miękkiej wodzie robi. Ja osobiście mam wstręt do mydła w płynie używanego do mycia rąk. Potem je muszę płukać kilka minut, bo nie mogę się go pozbyć. Z resztą to wątek "pielęgnacja dziecka" a nie "pielęgnacja Kaśki ";-)
 
reklama
Kachna, nie żebym chciała się Ciebie akurat czepiać, ino uzasadnić swoją teorię, oraz wybór. Według mnie to raczej w miękkiej wodzie wszystko się lepiej pieni i trudniej jest wypłukać. Najłatwiej jest ocenić twardość wody robiąc komunistyczną kawusię "biurwę-zalewaję". Jeśli woda jest miękka, to w czajniku wolniej kamień się osadza, a w szklance na wierzchu wytwarza się puchata pianka, w twardej zaś kilka pęcherzyków się zrobi. W twardej, takiej jak u nas, dużo więcej kamienia np. się wytrąca i osadów wszelakich. A najlepiej widać to na umywalkach, wannach i ścianach wokół nich. O niebo łatwiej jest utrzymać w czystości te miejsca używając produktów w płynie, wystarczy ich użyć, spłukać wodą i gotowe. Przy mydle w kostce trzeba kupować proszki do szorowania czy mleczka i gąbką atakować. A jako kobieta pracująca, jakby czasu nie mam na pierdoły, szukam więc rozwiązań raczej ułatwiających życie.
Koniec wywodu :-p
 
Dzien doberek:-) nasz tam dzisiaj sie dobrze wymoczy w wodzie chlorowanej, bo wlasnie jest na plywanku dla noworodkow:laugh2:. Tatus uskutecznia wiec plywanko z synusiem, a mamusi moze sie troche wybyczyc przed kompem. Nie ma to jak troche wolnego czasu.;-) :tak:
 
A u Marcela pojawila sie drobniutka wysypka na buzi...i teraz mam dwoch podejrzanych:
namber 1: danonek- trzy dni pod rzad jadl po jednym, waniliowym, nie owocowym,

namber dwa: Przysmak na dobranoc z Hipp Kaszka ryzowa z mlekiem i czekolada.

madra ze mnie matka...zamiast wprowadzac z kilkudniowym poslizgiem jeden pod drugim...a nie prawie jednoczesnie...

no coz...odrzucamy dwa, jak zejdzie wysypka, sprobujemy ponownie...po kolei:) i sie zobaczy.
 
Asia nie chce nic sugerować,ale słyszałam ze te danonki to (zacytuje naszego alergologa),,straszna kupa,,-on ich nie poleca nawet dzieciom bez alergii.Ale nie dopytałam dlaczego:confused:
 
Asia ja znam odpowiedz moj dostal wysypke na raczce po danonku WANILIOWYM ze tez malinowego nie kupilam...zreszta teraz juz tego g...mu nie podam nigdy..przynajmniej do 2 lat...zertec teraz 4 krople dwa razy dziennie biezemy
 
No i ja tez mialam mu danonkow nie dawac...ale oczywiscie presja innych....daj mu, niech sprobuje...wiec mam za swoje, a raczej dziecko:(
Ju mu tego nie dam. :wściekła/y:
 
No właśnie to jaki nabiał (czyt. serki/jogurty) mozna dawac dzieciaczkom? No bo chyba nie tylko te w słoiczkach z owockami (a może to też g..... warte). Ech bądź tu mądra i daj coś "zdrowego" dziecku.
 
reklama
misia a te krople nie nazywaja sie zyrtec , bo takie ma maurice jak ma alergie sloneczna w lecie i powiedz mi kochana ile to cudo kosztuje w polsce , bo u nas te nie sa na recepte i kosztuja 17 euro , ale jest super
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry