reklama

Pierwsze starania- testy owu

Emilcia88

Fanka BB :)
Hej. Od grudnia 2019 staramy się o dzidziusia. Z pierwszych poczynań nic nie wyszło- dostałam w styczniu okres. Kupiłam testy owu. Robię je od soboty zgodnie z instrukcją. Według aplikacji w tel którą służy mi jako kalendarzyk powinnam mieć owulacje jutro Ale dzisiejszy test wyszedł negatywny. Czy są tu Panie które mają owulacje w niestandardowe dni? Pozdrawiam
 
reklama
Znam przypadki osób, którym te testy nigdy nie wyszły pozytywnie a owu jednak była i udało się zajść w ciążę (może nie w pierwszym cyklu, ale bez stymulacji, monitoringu itp.).
Ja nie mam takiego doświadczenia, bo u mnie cykle są regularne i testy wychodziły pozytywne wtedy kiedy powinny.
Na Twoim miejscu próbowałabym dalej, każdego dnia, żeby zobaczyć jak to u Ciebie wygląda.
Robiłam testy od wielu miesięcy i żadnego wyniku nie uznałabym za pozytyw, jakieś tam cienie kresek, nic więcej. Testy nie pokazują, kiedy jest owu tylko kiedy następuje wzrost LH, a jak się okazało LH mam porąbane i wysokie przez większość cyklu, a owulacji nie miałam wcale w dniach, w których teoretycznie powinnam ją mieć. Także niektórym pomagają, a dla innych to hajs wyrzucony w błoto.
 
reklama
Robiłam testy od wielu miesięcy i żadnego wyniku nie uznałabym za pozytyw, jakieś tam cienie kresek, nic więcej. Testy nie pokazują, kiedy jest owu tylko kiedy następuje wzrost LH, a jak się okazało LH mam porąbane i wysokie przez większość cyklu, a owulacji nie miałam wcale w dniach, w których teoretycznie powinnam ją mieć. Także niektórym pomagają, a dla innych to hajs wyrzucony w błoto.
A znalazłaś coś co Ci w końcu pomogło?
 
Ja polecam monitoring owulacji to bardziej dokładne niż testy. W moim przypadku pomogło. Cykle miałam nieregularne i ciężko było przewidzieć kiedy jest owulacja. Zaszłam w ciążę w drugim cyklu starań, w 24 dniu cyklu.
W mojej poradni go nie robią, odeslali mnie do centrum niepłodności z informacją że muszę starać się minimum rok żeby mnie tam przyjęli...
 
W mojej poradni go nie robią, odeslali mnie do centrum niepłodności z informacją że muszę starać się minimum rok żeby mnie tam przyjęli...
Idź gdzieś prywatnie do ginekologa. Tam Ci już nie odmówi. Wiem, że trzeba wydać te około 50-60 zł ale wierz mi, że dokładniejsze metody nie ma. Co do zastrzyków to ja miałam pierwszy cykl stymulowany więc jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry