Coś poprzestawiało mi się na kalendarzyku, pokazał mi 10 dni płodnych. W czerwcu okres miałam od 14 do 18, w lipcu tak samo. Aplikacja pokazuje mi dni płodne od 22 do 31, coś jest nie tak, ale teraz do sedna sprawy. Uprawiamy sex bez zabezpieczenia, ostatnio kochaliśmy się 24,25 i 26 lipca. 29 lipca dostałam plamienia. Znikome nitki krwi w śluzie, a dziś rano śluz przybrał troszkę bardziej brunatnego koloru. Nie krwawię jak podczas miesiączki. Mam wizytę u ginekologa dopiero w połowie sierpnia. Czy to mogło być plamienie owulacyjne, czy to zbyt wcześnie? Boję się, że może coś dziać się złego z hormonami. Okres powinnam mieć dopiero koło 11 sierpnia. Okres zawsze miałam regularny, może raz na jakiś czas pojawił się dzień szybciej, później. Dzień przed tym jak dostałam plamienia bardzo drażniły mnie zapachy i było mi niedobrze, brzuch mnie nie bolał