• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Planowanie ciąży a problemy z tarczycą

Miałam tsh przed leczeniem 3,9 w październiku, w grudniu spadło do 1,7 i dostaliśmy zielone światło. W grudniu nie zaszłam w ciążę, ale w styczniu już tak czyli w 2 cyklu od wyrównania poziomu hormonów. W styczniu zbadaliśmy też nasienie męża i wyszła morfologia 12 i wszystko było wręcz super więc podejrzenie, że po mojej stronie jest coś nie tak. Dwa tygodnie po seminogramie miałam pozytywny wynik testu, jestem w 16 tyg ciąży i dziecko rozwija się dobrze na ten moment, więc finalnie u mnie to był czynnik utrudniający. A czy badaliście nasienie? Często kobiety badają się wzdłuż i wszerz, a mężczyźni nie mają podstawowych badań co dla mnie jest kompletnie bez sensu. Badanie kosztuje 200 około, a zaoszczędza naprawdę dużo czasu. My badanie nasienia zrobiliśmy w 5 cyklu starań i wiem, że zdrowej parze może zająć nawet rok zajście w ciążę, ale dla mnie lepiej zbadać i działać szybciej z suplementami czy innymi rzeczami
jeśli w tym cyklu test nie będzie pozytywny to mamy w planach zrobić badania nasienia kiedy odwiedzi mnie @. To dopiero kilka cykli starań dlatego nie nastawiam się na najgorsze to czysta ciekawość jak to wyglądało u innych żeby trochę nabrać cierpliwości bo dwóch lekarzy powiedziało że przede wszystkim tsh bo nie widzą przeciwskazan innych na tą chwilę , dodam
Że mój lekarz prowadzący zajmuje się leczeniem w klinice niepłodności Gameta wiec mam nadzieję że dobrze mnie pokieruje :)
 
reklama
jeśli w tym cyklu test nie będzie pozytywny to mamy w planach zrobić badania nasienia kiedy odwiedzi mnie @. To dopiero kilka cykli starań dlatego nie nastawiam się na najgorsze to czysta ciekawość jak to wyglądało u innych żeby trochę nabrać cierpliwości bo dwóch lekarzy powiedziało że przede wszystkim tsh bo nie widzą przeciwskazan innych na tą chwilę , dodam
Że mój lekarz prowadzący zajmuje się leczeniem w klinice niepłodności Gameta wiec mam nadzieję że dobrze mnie pokieruje :)
No pewnie, na spokojnie działać, ale ja jestem typem średnio cierpliwym więc miałam już w planach kolejne badania w kolejce po tej tarczycy 😅 u mnie każdy miesiąc niepowodzeń był trudny i według mnie nie ma co oceniać innych jeśli chcą wcześniej poszerzyć diagnostykę. W końcu to każdego indywidualna sprawa i wydane środki. Mi pomagało odhaczanie różnych rzeczy do sprawdzenia, nie każdemu musi, znam osoby co podeszły totalnie na luzie i udało się w 7-9 cyklu i super, a z drugiej strony są osoby co wczesna diagnoza zaoszczędziła parę miesiący, bo przez czynnik męski dostali od razu kwalifikacje do in vitro.
Mi lekarka powiedziała że jeśli nie uda mi się zajść do czerwca to trzeba poszerzyć diagnostykę, bo to na pewno nie tarczyca, czyli dała nam pół roku około. U mnie na pewno była ta tarczyca problemem, pomimo tego że miałam tak naprawdę tsh w normie, ft4 na dolnej granicy, ale to nie są odpowiednie wyniki na starania, zauważyłam po krwi menstruacyjnej ogromną różnicę, że wcześniej miałam taką ciemną, a już po pierwszym miesiącu leczenia krew była po prostu świeża.
Życzę żeby u Ciebie się na tarczycy skończyło, sama szukałam informacji na ten temat i założyłam ten wątek, bo myślę że wtedy człowiek trzyma się tej myśli ile komuś zajęło (oczywiście, życie życiem i można mieć inne problemy dodatkowo).


Plus chat GPT od początku pisał żebym nie nastawiała się na pierwszy cykl po wyrównaniu hormonów tarczycy , bo jak to ujął, jajeczka z tego pierwszego cyklu nie miały optymalnego środowiska do wzrostu i statystycznie kobiety najczęściej zachodzą w 2-4 cyklu, czy to prawda? Nie wiem heh u mnie się sprawdziło
 
No pewnie, na spokojnie działać, ale ja jestem typem średnio cierpliwym więc miałam już w planach kolejne badania w kolejce po tej tarczycy 😅 u mnie każdy miesiąc niepowodzeń był trudny i według mnie nie ma co oceniać innych jeśli chcą wcześniej poszerzyć diagnostykę. W końcu to każdego indywidualna sprawa i wydane środki. Mi pomagało odhaczanie różnych rzeczy do sprawdzenia, nie każdemu musi, znam osoby co podeszły totalnie na luzie i udało się w 7-9 cyklu i super, a z drugiej strony są osoby co wczesna diagnoza zaoszczędziła parę miesiący, bo przez czynnik męski dostali od razu kwalifikacje do in vitro.
Mi lekarka powiedziała że jeśli nie uda mi się zajść do czerwca to trzeba poszerzyć diagnostykę, bo to na pewno nie tarczyca, czyli dała nam pół roku około. U mnie na pewno była ta tarczyca problemem, pomimo tego że miałam tak naprawdę tsh w normie, ft4 na dolnej granicy, ale to nie są odpowiednie wyniki na starania, zauważyłam po krwi menstruacyjnej ogromną różnicę, że wcześniej miałam taką ciemną, a już po pierwszym miesiącu leczenia krew była po prostu świeża.
Życzę żeby u Ciebie się na tarczycy skończyło, sama szukałam informacji na ten temat i założyłam ten wątek, bo myślę że wtedy człowiek trzyma się tej myśli ile komuś zajęło (oczywiście, życie życiem i można mieć inne problemy dodatkowo).


Plus chat GPT od początku pisał żebym nie nastawiała się na pierwszy cykl po wyrównaniu hormonów tarczycy , bo jak to ujął, jajeczka z tego pierwszego cyklu nie miały optymalnego środowiska do wzrostu i statystycznie kobiety najczęściej zachodzą w 2-4 cyklu, czy to prawda? Nie wiem heh u mnie się sprawdziło
dziękuję :) dzisiaj rano zrobiłam pierwszy test p pink mega czuły jestem w 25 dc czyli 10-11 dpo wyszła jakaś ledwo widoczna linia teraz się zastanawiam czy się udało czy to linia parowania skoczyłam od razu na betę ale to czekanie w niepewności …. 😩
 
dziękuję :) dzisiaj rano zrobiłam pierwszy test p pink mega czuły jestem w 25 dc czyli 10-11 dpo wyszła jakaś ledwo widoczna linia teraz się zastanawiam czy się udało czy to linia parowania skoczyłam od razu na betę ale to czekanie w niepewności …. 😩
U mnie też była ledwo widoczna ok 11 dpo, coś takiego i na następny dzień poszłam na betę sprawdzić. Trzymam kciuki i daj znać jak wynik ☺️
 

Załączniki

  • 7489F2BF-8477-435D-8237-3B89D4E5D769.jpeg
    7489F2BF-8477-435D-8237-3B89D4E5D769.jpeg
    42,3 KB · Wyświetleń: 4
Hej po ilu cyklach od unormowania Tsh udało się Wam zajść w ciążę ? Dodam że mam również hashimoto . Miesiąc temu TSH 3 -4,72, FT3 3,35 , FT4 1,17. Wczoraj po 5 tygodniach od zmiany dawki TSH 1,66 reszta dalej w normie. Dodam jeszcze że lekarze nie widzą żadnych przeciwskazan owulację mam w każdym cyklu w tamtym miesiącu nawet był obustronny miesiączki regularne cykl 27-29 . Jestem już po jednej ciąży biochemicznej w czerwcu miną dwa lata od tamtej pory to mój pierwszy cykl kiedy wszystko jest w normie czekam jeszcze kilka dni i robię test ale nie chce się podlamywac dlatego jestem ciekawa jak to u Was wyglądało ☺️
Przy pierwszej ciąży wyszło tak ok. rok po unormowaniu TSH. W drugiej - tylko 2 cykle! Ale TSH w okolicy 3 nie przeszkadza bezpośrednio w zajściu, raczej może sprawiać problem w utrzymaniu ciąży. W pierwszej ciąży u mnie raczej w grę wchodził inny czynnik - trochę trwało, zanim się zorientowałam kiedy dokładnie mi wypada owulacja (okazało się, że parę dni wcześniej niż wszelkie wyliczenia, tabelki i aplikacje podpowiadały). Dokładny monitoring owulacji mi pomógł - u gina.
 
To test z dzisiaj nawet przyviemnilam trochę zdjęcie żeby się upewnić czy na pewno dobrze widzę . Byłam już dzisiaj więc wieczorem pewnie będzie wynik, dam znać jak tylko będę wiedziała
 

Załączniki

  • IMG_7026.jpeg
    IMG_7026.jpeg
    628,1 KB · Wyświetleń: 2
  • IMG_7025.jpeg
    IMG_7025.jpeg
    821 KB · Wyświetleń: 2
reklama
Przy pierwszej ciąży wyszło tak ok. rok po unormowaniu TSH. W drugiej - tylko 2 cykle! Ale TSH w okolicy 3 nie przeszkadza bezpośrednio w zajściu, raczej może sprawiać problem w utrzymaniu ciąży. W pierwszej ciąży u mnie raczej w grę wchodził inny czynnik - trochę trwało, zanim się zorientowałam kiedy dokładnie mi wypada owulacja (okazało się, że parę dni wcześniej niż wszelkie wyliczenia, tabelki i aplikacje podpowiadały). Dokładny monitoring owulacji mi pomógł - u gina.
No mi właśnie ginekolog sprawdzał moją owulację ostatnio nawet miałam obustronna mówi że jak się postaram będą bliźniaki zaraz po owulacji poszłam na progesteron 19,100 wynik mówię super zrobiłam tsh a tam 4,7 od razu do lekarza mówię że się starałam w tym cyklu i czy jest szansa zmieniła mi dawkę z 88 na 100 i 112 powiedziała jak brać po 5 tygodniach zrobiłam wyniki i super się unormowało teraz kolejny cykl staran czekam na efekty mam nadzieję że w końcu się uda :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry