Cześć dziewczyny, jestem równo miesiąc po porodzie poprzez cesarskie cięcie, cały czas mam bóle podbrzusza przy dotyku itp ale tłumaczę sobie że przecież operacja, opuchlizna i wszystko musi przecież zejść i trzeba dać sobie czas, ale dziś zaczęło mnie niepokoić to, że zaczęło mnie kłuć po lewej i prawej stronie na wysokości blizny tak bliżej kości miednicy, przy dotyku dalej boli, jestem trochę osłabiona i mam stan podgorączkowy godzinę temu miałam 37, teraz już 37,4. Poza tym jest wszystko chyba dobrze nie boli mnie jak oddaje mocz, nie mam już nawałów ,odchody połogowe dalej są już bardzo skąpe ale są w kolorze brązowawym.Nie czuję się przeziębiona nie mam kataru, kaszlu, bólu gardła itp. akurat jak na złość w przychodni do połowy listopada nie ma ginekologów, w drugiej prywatnej będzie ginekolog w przyszłym tyg w środę, a pani do której czasem chodziłam prywatnie jest teraz na urlopie ... Nie wiem trochę co robić i czym to może być spowodowane, boje się że jakieś zakażenie mi się robi czy coś no ale z drugiej strony od czego ...