Gosiu - super wieści

Stres z głowy
Ciasteczko- współczuję kochana ale wszystko dla dobra dziecka. Mam nadzieję, że to przejściowe i będziesz mogła niedługo normalnie funkcjonować i będzie git.
Małgoś - wiesz, lekarz mi nie wciskał tego badania. Sama zapytałam, bo rozmawiałam z jedną ciężarną w poczekalni i mówiła o tym USG genetycznym, które robi ginek. I tak się zdecydowałam podczas wizyty. Nie żałuję. I wiem, że wszystko jest dobrze. Niestety przez swoje kłamstwo wynik teraz jest niemiarodajny. Ale na pewno ryzyko jest o wiele mniejsze niż 1:550

Wiem, że któraś z dziewcząt po USG genetycznym pisała chyba, że ma 1:840 i to jest prawidłowy wynik. No ale jak mi zrobią w szpitalu na NFZ test z krwi + USG to czemu nie skorzystać? Podobno termin nie jest aż tak istotny (bo powinno się 11-13t6d) badania biochemicznego (może dlatego, że USG już mam?) i przy takich badaniach zawsze jest też USG genetyczne. Jutro podzwonię i może się uda. To tylko po skierowanie do ginka i badać się
Myszkajoasia- trzymam kciuki za wizytę jutro.
Smile - gratki badania
Nawet nie wiecie jak się cieszę z chłopaka

Wszyscy się cieszymy

Myślę, że teraz jest taki sprzęt (mój gin ma jeden z lepszych), że pomylić płeć trudno, zwłaszcza jak widać penisa
A na judo nie poszliśmy bo się obudziłam o 18:55 a idzie się ze 20 minut. I już stwierdziłam, że za późno a poza tym padnięta jestem i mi się nie chciało.