Witam, wczoraj zasłabłam... tzn przez godzinkę po przebudzeniu było dobrze (dałam jeść Michałowi, umyłam podłogę w łazience, zrobiłam pranie i stanęłam sobie przy szafce aby zjeść kilka Cini mini... - najpierw mnie zemdliło i zrobiło mi się niedobrze a po chwili czarno przed oczami, szum w uszach i szybko doczłapałam się do fotela, nogi na stół i zmierzyłam sobie ciśnienie (120/80 więc ok), gdzies tak po pół godzinie było już wszystko ok...
na dodatek wieczorem miałam wizytę u kardio na 18.40 w Wawie, pogoda na jazdę samochodem okropna, sypał snieg z deszczem, na szczęście w drodze powrotnej padał deszcz więc nie było tak źle
a dziś dopiero teraz mam chwilę bo do syna przyszedł kolega i mam czas na kompa
ciasteczko - gratuluję córci
kasia - dzięki za info o programach
justyna - a o jakiej grze Angry Birds myślisz?
malgoś - tez lubiłam ten serial chociaż wydaje mi się, ze powinni go zakończyć wraz z odejściem Szejbal a ten ostatni sezon to tak jakby na siłę... ale oglądałam całość - może to przez sentyment do Tatr? PS. Trochę wkurzał mnie ten sztuczny śnieg który dodawali. Obecnie z polskich seriali oglądam Przyjaciółki
