reklama

Polepszacz Humoru :-)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w październiku 2011' rozpoczęty przez *Miłka*, 29 Marzec 2011.

  1. *Miłka*

    *Miłka* Mama Milutka i Helenki

    W związku z nerwową atmosfera jaka nas ostatnio dopadał, postanowiłam założyć wątek na którym możemy wklejać, kawały, śmieszne filmiki i inne pierdoły, które mają spowodować, że będzie nam się cieszyć paszcza ;-)



    Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową:
    - No i jak wam się, Kaśka, układa?
    - Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego...
    - Jak to? Już ja z nim pogadam!
    Jak zapowiedział, tak zrobił.
    - Antek, czemu ty z Kaśką nie tego?
    - Wiesz, ojciec... Nie wiem jak...
    - Jak to nie wiesz? Zara ci pokażę.
    Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi:
    - Masz i świeć!
    Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka:
    - Tera wiesz już jak?
    - Wiem!
    Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową:
    - No i jak tera?
    - Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca
     
  2. Mariolciaa

    Mariolciaa Fanka BB :)

    Miłka a skąd ty to wzięłaś, hehe, nie no super...:-D
    po drugie taki wątek nam się przyda :)

    to i ja coś mam, cytaty z babskiego forum :)
    Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój mąż potrafi:
    Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało a teraz bardzo często.
    - Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć na niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę dłubie znowu.
    - Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku długo i namiętnie
    - Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
    - Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
    - Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu, ale bywało że tylko raz na tydzień). Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają, że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...



    *****


    Mój mąż:
    1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą, fuuuuujjjj i ja muszę spać w tym smrodzie.
    2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię to się wypiera, aż raz mnie tak wkurwił że mu pokazałam jego suszki i kazałam je zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać).
    3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle mnie wkurwia od dłuższego czasu


    *****



    Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja reakcja i wachluje np. poduszką tak żeby do mnie doleciało


    *****


    Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie grzał pod kołdrą.


    ****


    Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w dużym supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie:
    Nagle zrywa się z wózkiem i szepce do mnie:
    - Zwiewamy stąd, pierdnąłem.


    *****


    Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszędzie. Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega odwrócił się i puścił
    ochroniarzowi na pożegnanie bąka, którego chyba słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.


    *****


    A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło siusiu.
    Że zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
    -Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.


    *****


    Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
    - Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki.
    - Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj!
    - Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na dodatek poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza.
    - Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami.
    - Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
    - Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, często ma resztki jedzenia na zębach ten biały nalot.
    - Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe, chociaż on woli te z dziurami.
    - Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych i tamtych.
    Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.


    *****


    Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili znajomi, zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam klapę.
    Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej zamknął piano, niż je otwierał. Od tej pory miałam spokój - wrzucał skarpetki za łóżko.


    *****


    Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze przed ślubem mój mąż zaczął sobie bekać.
    Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na szczęście ich nie wącha) znalazłam fajny sposób:
    Wrzucam mu je do aktówki i potem się musi wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej je zostawia.
    Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć, tak jak jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart.
    A jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu wejść do łózka i do
    niego się przytulam. Jak on tego nie lubi!!!
    Zawsze wtedy wstaje i idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka.


    *****


    E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę, żona pierdzi.
    A od niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo.
    I nikt nie narzeka ani ja, ani żona ani pies. Więc dajcie spokój.
    Swojski smrodek nie zaszkodzi. A nie bądźcie zbyt wymagające,
    bo Enriqe Iglesias by nawet na was nie spojrzał.
    Więc cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się, żeby nie zamienili was na młodsze
    egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę i będzie płacz i zgrzytanie zębów.


    *****


    Ja przed każdym pierdem wsuwam sobie palec w okrężnice i sprawdzam czy jest pusto, ostatnio chciałem puścić pierdka a puściłem kupacza.


    *****


    Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w słoiku po dżemie który właśnie się skończył (!!!)
    Mamusia wyjechała i wszystkie naczynia były brudne w zlewie.
    To mnie zmusiło do myślenia. A zaproponowałam że może fajniej by było jakby ją wlał do jednej z puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał.
    Po chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa...


    *****


    Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio rozciągnięte).
    Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego trzewi nie pozwalają mi zasnąć.
    Godzinami zajmuje WCet, musi czytać siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta naklejki na środkach czystości.
     
    Ostatnia edycja: 29 Marzec 2011
  3. reklama
  4. *Miłka*

    *Miłka* Mama Milutka i Helenki

    Klasyka Gatunku ;-)

    Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, ze wrócę o północy.
    'Obiecuje ci kochanie, nie wrócę ani minuty później'- powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna! Drinki,balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie.. Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem.

    Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy.
    Kiedy się zorientowałam,że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaż pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem...
    Szybciutko położyłam się do lóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha. Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego.
    'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i
    prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
    'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
    'Taaaak A dlaczego, kochanie?'
    A on na to:
    Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O *****!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła
    jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać......
     
  5. Mariolciaa

    Mariolciaa Fanka BB :)

    o jeju przypomniało mi się, jak mnie mąż wypuścił na imprezę z koleżanką.... dobrze że tak nie zakończyłam baletów:)
     
  6. Basia80

    Basia80 Podwojna mamusia :)

  7. Mariolciaa

    Mariolciaa Fanka BB :)

    Ostatnia edycja: 29 Marzec 2011
  8. karolina1978

    karolina1978 Gość

    Dziewczyn dziekuje za te teksty ,tak sie usmialam ,ze az popuscilam:zawstydzona/y:
    Ja mojemu wlozylam skarpety do kieszeni kurtki,bo wiem ze dopiero jak wysiada z samochodu w drodze do pracy wsadza rece do kieszeni.Na pytanie dlaczego to zrobilam ,powiedzialam ze to ttakie samo miejcse dobre jak pod lozkiem.Niestety nie podzialalo.
     
  9. Arlets

    Arlets w oczekiwaniu na...?

    Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
    - Ładnie wyglądam?
    Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
    - Na razie tam nie wchodź



    Sytuacja, która wydarzyła się w autobusie linii numer 32 w Gliwicach.
    Autobus, pełen tłok ludzi (godzina 16, każdy wraca z roboty),

    jednym z pasażerów zajmujących miejsce siedzące jest czarnoskóry mężczyzna, wiek nieznany.

    Autobus staje na przystanku, wsiada kobieta w ciąży (zaawansowanej) z zakupami i jakaś babcia (i inne osoby).

    Murzyn widząc kobietę w ciąży wstaje i mówi do niej:

    "Proszę sobie usiąść" i grzecznie się odsuwa, podaje dłoń żeby się go złapała - autobus już rusza.

    Babcia widząc zwalniane miejsce, odpycha kobietę brzemienną i pędem wskakuje na krzesełko, zajmuje je i siedzi w niebo wzięta. Czarnoskóry powiedział jej ładnie:
    "przepraszam, ale ustąpiłem miejsca tej kobiecie, bo jest w ciąży i wygląda na zmęczoną,

    chyba niestanie się pani nic, jeśli postoi pani trochę a da usiąść tej pani."

    Na co babcia odpowiada:

    "Nie wiem z jakiego plemienia pan jest, ale tutaj,w tym cywilizowanym kraju ustępuje się miejsca starym,

    schorowanym kobietom, a nie młodym, zdrowym."

    No niestety miała pecha, bo czarny najwidoczniej się mocno zirytował przytykiem rasistowskim więc ładnie i dosadnie odpowiedział starszej pani:

    "Nie wiem, z jakiej wioski pani jest, ale w mojej to takie stare i zgryźliwe pizdy zjada się na kolację".
     

    Załączniki:

    Ostatnia edycja: 29 Marzec 2011
  10. reklama
  11. Asionek31

    Asionek31 Moderator

    Mariolcia te cytaty sa z forum Kafeteria :))
    czytalam to wszystko kiedys tam , i sikalam ze smiechu :))
    szkoda , ze nie ma jeszcze kolesia co dlubal miedzy palcami u nog i jego cala rodzinka :))
    jak sie to czyta to nie chce sie wierzyc , ze takie prosiaczki istnieja hehe

    Milka kawaly dobre :)
    ten drugi znam , ale za kazdym razem jak go czytam to wyje ze smiechu :-D
     
  12. karolina1978

    karolina1978 Gość

    :-DMistrzostwo swiata!
     

Poleć forum