agaxxx - przykro mi, ze tak u Ciebie się stało. ja mam zupełnie inne odczucia, bo na porodówce było fajnie. ale mnie szybko zabrali na cesarke, na łóżku leżałam może z 1.5h. z czego nie miałam skurczy, tylko wody mi odeszły. Też nie chciałam rodzić w gorzowie, ale ze względu na ten oddział i sprzęt dla noworodków, moj lekarz prowadzący kazał mi w gorzowie.
bardzo mi przykro, ze tak się stało. a powiedz jak twój dzidzius? co to znaczy, że niedotlenienie? porażenie? mam nadzieję, że nie.
pozdrawiam i powodzenia!
aga- ja smarowałam od razu gencjaną, i odpadł dzien przed ukończeniem przez Helenkę 2 tygodni. nam pediatra powiedziała, zeby sie nie bawic w te nowy wynalazki, bo gencjaną nie boli, to jest jakby martwe miejsce i nie boli. i powiem, ze bardzo ładnie jej się zagoił pępek. Myśle, ze jak smarujesz kilka razy dziennie, to odpanie sam. nie trzeba będzie chirurga. trzymam kciuki
kinga - a ja się trochę nie zgadzam z agą z ta butlą. moja od pierwszych minut na butli. mowili mi w szpitalu, ze nie ma odruchu ssania, okazało się, ze ma, ale nie moze złapać brodawki, to co ma ssac ;/
jak ją przystawiałam, to aż się zanosiła, bo tak bardzo chciała jeść, a ja wredna matka jej nie dawałam. kilka razy tak zrobiłam, i przestałam. nie uważam się za gorszą z tego powodu! karmię pysznym słodziutkim mleczkiem humana 1 plus, Helenka rośnie jak na drożdzach. ściągałam mleko przez 8 tygodni. od 120ml zaczynałam, skończyło się na 10 ml, a na nast dzien kilka kropelek... dawałam tyle ile moglam. wiecej sie nie dało. zresztą jestem tego zdania, że tylko stare ciotki mowią, że trzeba karmić piersią. z pustego i salomon nie naleje. a jak mała nie łapie, to co ma jeść? nie kombinuj, jak sie nie uda, to sie nie łam. a będziesz miała i tak zdrową babke!
moja jest poprostu żarłok. tak się bałam, że nie bedzie jadła, że będzie ulewac, nie bedzie przybierac...i co? dziś zjadła 120 (to normalna jej dawka) po czym jeszcze 60 po 10 minutach. mysłałam, ze zwymiotuje, ale nie. no ale spała 5 godzin w ciągu dnia, spacer i poźniej w domu, (nawet jej nie wyciągnęłam z wózka, tylko odkryłam i rozpięłam). więc nie martw się. dzieci wychowane na mleczku też mogą być żarłokami

)) i zdorwymi dzieciaczkami. oto przykład

mój bąbelek
http://www.facebook.com/photo.php?pid=1157180&id=528999287