to chyba ja jakaś inna jestem bo ja nie mam nic przeciwko odwiedzinom, nawet będę czekac aż mama z siostrą przyjadą, moja psiapsióła przyjdzie itd. a jesli S. jeszcze nie wróci to tym bardziej. Najchetniej tylko bym nie wpuszczała tesciowej ale mieszkamy w jednym mieszkaniu więc to chyba niemozliwością będzie, ah... dobrze ze potrafię postawic na swoje bo by mi dziecko w tetrowe pieluch zawijała zamiast w pampersy, ona i jej poglady.I tak nie dam jej dotknąc maluszka, żeby mi się wtracac nie zaczęła.


-współczuję z całego serca i trzymam kciuki za to,by tym razem wszystko poszło jak trzeba a dzidzia była zdrowa