reklama

Porzebuje porady:/

Temat na forum 'Potrzebuję porady' rozpoczęty przez andzelika87, 25 Lipiec 2014.

  1. andzelika87

    andzelika87 Fanka BB :)

    Witam wszyskie mamy, potrzebuje porady. Moze zaczne od poczatku od 15.07 biore luteine 2*1 tabll. ze wzglledu na to, ze pojawilo mi sie chwilowe brazowe plamienie, nastepnnego dnia bylo ok ale i tak musze lezec, nie wiem czemu:/ przeciez nic sie nie dzieje, ale coz mus to mus. Jestem w 16 tygodniu i dzisiaj mnie troszke przestraszylo jak co jakis czas twardnieje mi nisko brzuch z takim delikatnym mrowieniem , zadzwonilam do lekarza stwierdzil, ze mam zwiekszyc dawke luteiny... po jakims czasie znowu mi stwardnial brzuch no i moja mama delikatnie podrapala brzuch i zniklo i stwierdzila ze to dziecko sie obkreca, i ze mam po prostu za malo wody i tak jest jak jest. I co z tym mam zrobic:( prosze o pomoc
     
  2. konwalijka05

    konwalijka05 Fanka BB :)


    Nie denerwuj się, skoro rozmawiałaś o tym z lekarzem i nie podniósł alarmu to chyba nic złego.
    Mi brzuch twardnieje właśnie pod pępkiem i robi sie miejscowo wypukły. Lekarz powiedział mi, ze to dziecko tak się układa. Widac to głównie jak leżę na płasko. Ja też biorę luteinę 2 x 2 tabletki. Poleż, odpocznij, nie denerwuj się, najwazniejsze chyba zeby to krwawienie sie nie powtarzało.
     
  3. reklama
  4. elak23

    elak23 Fanka BB :)

    W przypadku mojej ciązy miałam 2 razy plamienia, raz nie zgodziłam się zostac w szpitalu a za drugim razem nawet nie poszłam pomimo skierownia. Oczywiście za każdym razem sprawdzany było czy z młodym jest ok, jak ok to leżenie i czekanie az przejdzie. W moim przypadku plamienia wynikały bardziej z budowy szyjki - taka była teoria ale nikt tego nie mógł potwierdzić. Co do leżenia toja sobie to bardzo chwaliłam .. bo pracowałam dość intensywnie w ciązy ...Kolejna teorią odnośnie palmień było że powstają problemy jak się ma zatwierdzenia .. (ja miałam straszne). I u mnie każe plamienie było poprzedzone jakimś denerwujacym zdarzeniem ....
     
  5. mamastaszka

    mamastaszka Fanka BB :)

    Spokojnie, spokojnie... To najważniejsze. Luteine bierzesz prawdopodobnie celem zmniejszenia ryzyka skurczów macicy. czasem produkujemy za mało progesteronu podczas ciązy żeby "zrelaksować" sobie macicę, a luteina w tym pomaga i łatwiej mięsień dostosowuje sie min do hop-siup malucha.Jednak nieznaczne odczucia zmiany napięcia narzadu , przejściowe, krótkotrwałe i niepowtarzające sie cyklicznie w sposób nasilajacy napięcia mogą sie zdarzać bo dzidzia rosnie i sie wierci. Nam przydarzyła sie znaczna potrzeba brania luteiny w 4/5 miesiacu kiedy mały był za młody na cokolwiek, a że wiercił sie siłacz okrutnie to OMC nie miałam Bożego Narodzenia w Jego wydaniu. Luteina i magnez w odp dawkach i bb leżenie pomogły, mimo 3 dni zagrozenia...Żałuję że nie brałam luteiny wcześniej.
    Ruchliwośc dziecka zmienia sie podczas ciąży tak jak i zdolnosci adaptacyjne narządu. Warto jednak czasem sie wspomóc takim hormonkiem jak luteina,
    Odpoczywaj, bierz leki, pij odpowiednio i dobrze sie odżywiaj. Pomyśl o jakims sposobie zaawansowanej relaksacji- np trening autogenny schultza( poszukaj na necie) i sie nie przejmuj.Przy nastepnej wizycie zapytaj ewent o Magnez i No-spe, mysle że o ewentualnyk krążku Pessara poinformowałby cie prowadzący lekarz.Równiez zapytaj sie o to czy masz małowodzie bo objawy o których mówisz niekoniecznie musza o tym świadczyć. Raczej jest to tylko podwyższona wrażliwośc skurczowa macicy. Pewnie dołoży ci magnez i utrzyma luteinę.
    Czekaj na maluszka i głow do góry.pzdr.:happy2: ms
     
  6. Cyntia85

    Cyntia85 Moderator

    Hej. U mnie takie pierwsze twardnienia, tzw stawianie się macicy też zaczęły pojawiać się ok. 17 tc. I też usłyszałam od niby doświadczonej mamy (przez forum), że to dziecko mi się wypina. Co za bzdura! W 17 tc?
    No ale uznałam, że to dziecko i sobie mizialam to wybrzuszenie. Czasem ugniatalam, ale nigdy nie dało się tego przesunąć. Zaczęło twardniec częściej i na dłużej.
    W 20 tc, gdy twardnialo mi co chwilę stwierdziłam, że coś tu jest nie tak. Zadzwoniłam do Wuja męża (emerytowany profesor gin., patolog ciąży). Powiedział, że to są skurcze, nie dziecko. Nie na tym etapie i kazał jechać na IP i sprawdzić szyjkę - bo w ciągu ok. 2 godz. było ich z 10.
    Pojechałam - i lekarze i położne mówiły, że to stawianie się macicy, czyli skurcze. Zatrzymali mnie na tydzień aż w miarę to się wyciszylo do ok. 5 razy dziennie. Miałam delikatne rozwarcie od zewnętrznej strony.

    Powiedzieli wtedy, że takie skurcze oznaczają, że macica ćwiczy i są ok - o ile są 5-10 razy dziennie, nie są za intensywne (do ok. pół minuty) i nie bolą - no i gdy nie wpływa to na szyjkę.

    I kategorycznie nie wolno masować brzucha, bo to je pogłębia - tak pewno było u mnie :(
    No i mam zakaz współżycia.
    A, w szpitalu mówili też, by zrezygnować z ciepłych kąpieli na rzecz szybkiego prysznica :/

    A, przepisano mi także magnez 3x dziennie. Biorę też luteine 2x 100 mg.
    Z czasem bywało, że podczas tych twardnien czułam się jak na @, miałam parę sytuacji, gdzie były co 10 minut :/ albo z uczuciem parcia.

    A jak rozróżnić czy to dziecko się wypycha czy to macica się stawia? Gdy to dziecko, to czujesz ten ruch, przesuwanie się. Gdy się napina i wybrzusza macica (u mnie czasem cała, czasem bok), to czuć twardość, nieprzyjemne napięcie. Zaczyna się nagle, szybko, na ilestam sekund (u mnie teraz ok. 30 sek) spina się brzuch i powoli puszcza, rozluźnia się.

    Ważne, by słuchać lekarza - nie koleżanek, ciotek czy mam. Kazał leżeć - to leż, trudno. A już na pewno nie lataj po mieście ;)

    A co do ilości wód - no brawa dla Twojej mamy za pomysł:/ Co ona ginekolog?

    U mnie wody były ok - bo akurat po wyjściu w 21 tc szłam na kompleksowe badania połówkowe do specjalisty i było ich w idealnej ilości.

    A to, co MamaStaszka napisała, to tak samo mówi mój ginekolog :)
    Ponoć taka wrażliwa, "reaktywna"" macica występuje u szczupłych kobiet.
     
    Ostatnia edycja: 27 Lipiec 2014
  7. Nadulina

    Nadulina Fanka BB :)

    :szok::no:

    Nie wierze w to co czytam czasami, chwalenie się głupotą i nieodpowiedzialnością to jedno, a propagowanie tego to już inna sprawa...

    KAŻDE krwawienie i twardnienie brzucha jest ważne. Ja miałam ok 14tc malutkie dwie kropelki krwi. Spanikowałam, pobiegłam do szpitala, podniosłam alarm. Właśnie odczepiała mi się kosmówka, gdybym nie poszła, i stwierdziła - A, dwie małe kropeleczki, przecież przedwczoraj byłam u ginekolog i wszystko było ok! - to mój syn by nie żył.

    Więc osobiście jeżeli masz wątpliwości - idź do innego lekarza. Mi w takim przypadku podawali luteine i duphaston. Ale lekarzem nie jestem, mimo to skoro dalej jesteś zaniepokojona,na prawdę podejdź do innej przychodni / szpitala. Lekarze to też tylko ludzie, i mogą się mylić, lub nie zauważyć wielu rzeczy. A Ty czujesz swój organizm, i wiesz najlepiej, czy coś dzieje się nie tak.
     
  8. Cyntia85

    Cyntia85 Moderator

    Nadulina - tamtej wypowiedzi to nawet nie warto komentować. 2x olala zalecenia lekarzy co do zostania w szpitalu i jeszcze się tym chwali na forum :/
     
  9. andzelika87

    andzelika87 Fanka BB :)

    Kurcze ale mam teraz metlik w glowie:(
     
  10. reklama
  11. Cyntia85

    Cyntia85 Moderator

    Spokojnie. Po prostu słuchaj swojego lekarza, nie mamy, ciotek, czy nas tu na forum - lekarza. A będzie ok :)
    Zobacz: ja już tyle mam te twardnienia i już 31 tydzień :) ale słucham cały czas lekarzy - biorę leki (luteina, magnez, czasem no-spa), dużo odpoczywam.
    I nie ugniataj brzuszka ;)

    Będzie ok :)
     
  12. mamastaszka

    mamastaszka Fanka BB :)

    Dokładnie tak jak Cyntia, . Poprostu zapytaj o magnez i resztę.Jak nie tego , to innego ginekologa. I nie stresuj sie bo to Wam szkodzi. Twoja mama chce dobrze, ale nie jest ginekologiem. Zostaw to specjalistom, ale daj tez im okazje poznac cała prawde- tzn na telefon to nie wiele mozna zlecić. Idź na wizytę, daj sie zbadac , opisz czestośc, siłę i regularnośc dolegliwości.Najlepiej jakby zobzczył to na skurczu... choc to trudne. Zapytaj o magnez. Unikaj wysiłków( mnie zaszkodzily porządki przedswiateczne...- człowiek głupi i ambitnyi ma teściową...;-) Takie rzeczy sie zdarzają wielu kobietom i rodza piekne dzieci...Poprostu jesteśmy wrazliwsze, więc wymagamy wiekszej, ale mądrej troski.
    Byle do przodu. Maluch będzie wspaniał:-Dy
     

Poleć forum