• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pProm początek 33 tygodnia

Witam. Mam problem. Obecnie jestem w szpitalu od 2 tygodniu. pProm - przedwczesne pęknięcie pęcherza płodowego. Wyniki mam w normie. Afi8, CPR 1,posiew w normie. Sterydy dostałam, antybiotyk na początku też. Teraz tylko leżę i nic więcej. Badania usg co tydzień mam robione.
W domu czekają na mnie dzieciaki 3 lata i 1.5roku. Już nie daje rady tutaj tak leżeć. Pytają się codziennie kiedy wrócę.
Lekarz powiedział, że sam mnie nie wypuści, ale mogę wypisać się na własne życzenie.
I tak się zastanawiam nad tym. Skoro mogę tutaj leżeć, to w domu też mogę. Badania mogę robić u swojego ginekologa. Sprawdzać czy wszystko jest w normie. Do szpitala w razie w mam bardzo blisko. Wiem, że w domu będę czuła się o wiele lepiej niż tutaj. Nie wiem co robić. Mam tak mieszane uczucia. Tak bardzo chce do dzieci. Czytałam wiele historii, i wiem, że są kobietyz które miały o wiele gorzej niż ja i wypuszczali je do domu, a badania robimy u swoich ginekologów. Poradźcie bo już nie wiem co mam zrobić.
 
reklama
Rozwiązanie
Ja tez miałam pprom. Tylko w młodszej ciąży. U mnie stan dziecka i tak był przesądzony już przed porodem, ale na szczęście mimo wszystko zostałam w szpitalu. Miałam ochotę się wypisać, ale gdybym to zrobiła to jest duża szansa, ze już by mnie tu nie było. Nagle rano zaczęły się skurcze, okazało się, ze dosłownie po kilku skurczach odkleilo się łożysko. Miałam cc na ratowanie życia. Wiem, ze Ci ciężko, ale ja naprawdę dziękuje sama sobie, ze byłam wtedy w szpitalu. Dzieciątko nie przeżyło, ale mi wody odchodziły od 13tc i szanse były marne. Ale dzięki temu, ze zostałam, to przynajmniej ze mną wszystko w porządku. Leż i odpoczywaj. Tak jak dziewczyny piszą - łóżka w szpitalu bez powodu się nie dostaje 😊
reklama
Ja tez miałam pprom. Tylko w młodszej ciąży. U mnie stan dziecka i tak był przesądzony już przed porodem, ale na szczęście mimo wszystko zostałam w szpitalu. Miałam ochotę się wypisać, ale gdybym to zrobiła to jest duża szansa, ze już by mnie tu nie było. Nagle rano zaczęły się skurcze, okazało się, ze dosłownie po kilku skurczach odkleilo się łożysko. Miałam cc na ratowanie życia. Wiem, ze Ci ciężko, ale ja naprawdę dziękuje sama sobie, ze byłam wtedy w szpitalu. Dzieciątko nie przeżyło, ale mi wody odchodziły od 13tc i szanse były marne. Ale dzięki temu, ze zostałam, to przynajmniej ze mną wszystko w porządku. Leż i odpoczywaj. Tak jak dziewczyny piszą - łóżka w szpitalu bez powodu się nie dostaje 😊
 
Rozwiązanie
Witam. Mam problem. Obecnie jestem w szpitalu od 2 tygodniu. pProm - przedwczesne pęknięcie pęcherza płodowego. Wyniki mam w normie. Afi8, CPR 1,posiew w normie. Sterydy dostałam, antybiotyk na początku też. Teraz tylko leżę i nic więcej. Badania usg co tydzień mam robione.
W domu czekają na mnie dzieciaki 3 lata i 1.5roku. Już nie daje rady tutaj tak leżeć. Pytają się codziennie kiedy wrócę.
Lekarz powiedział, że sam mnie nie wypuści, ale mogę wypisać się na własne życzenie.
I tak się zastanawiam nad tym. Skoro mogę tutaj leżeć, to w domu też mogę. Badania mogę robić u swojego ginekologa. Sprawdzać czy wszystko jest w normie. Do szpitala w razie w mam bardzo blisko. Wiem, że w domu będę czuła się o wiele lepiej niż tutaj. Nie wiem co robić. Mam tak mieszane uczucia. Tak bardzo chce do dzieci. Czytałam wiele historii, i wiem, że są kobietyz które miały o wiele gorzej niż ja i wypuszczali je do domu, a badania robimy u swoich ginekologów. Poradźcie bo już nie wiem co mam zrobić.
Ja mam pprom w 22 tyg, kilka dni wcześniej na usg połówkowym wszystko było ok. Dostałam sterydy na rozwój płuc, antybiotyk, leżę tu już prawie sześć tygodni. Mała rośnie, rusza się, każą czekać, w domu troje dzieci. Bardzo mi ciężko , dni się wloką, ale jest nadzieja, każdy tydzień to krok na przód. Mówi że jeśli dotrwam do 34 tyg zrobią CC. Napisz jak potoczyła się twoja historia dalej? Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry