reklama

Prezenty

reklama
No widzialam juz powoli ruszacie temacik urodzin naszych dzieciaczkow.
My mamy dla malego auto na akumulator(czeka juz zlozone w PL i maly przy odwiedzinach sie przyzwyczaja-a bylo ciezko hehe bo sie bal)
A rodzinka no coz czekaja na info od nas co bysmy chcieli dla niego.Narazie w planach mamy dywan w ulice i takie tam,garaz duzy(ale porzadny a nie jakis bubel) chcialabym jakis fajny stolik i krzeselka ale sama juz nie wiem:-(Narazie Victor ma nasza lawe i moze tylko krzeselka dokupimy do tego.
 
A mi sie marzy duza imprezka - juz zakupilam zestaw KUbusia puchatka - ciekawe co na taki klimat powiedza babcie :-D
puchatek.jpg
Oczywiscoe beda balony i serpentyny (tez w kubusia) i moze Piccolo hehe
Viki nie ma kolezanek z podworka, wiec zostaje tylko rodzina. Wstepnie wyliczylam 17 osob ( w tym 5 dzieci), ale chyba musze kogos wykreslic, bo mi sie w domu nie zmieszcza ;-)
 
U nas rowerek chce kupić teściowa.
Ja chcę, żeby Jagoda dostała rowerek od razu z łańcuchem, a nie taki z pedałami przy kołach. No cóż - zobaczymy.
A czy to nie za wcześnie na taki łańcuchowy rower? Może lepiej dopiero za rok?

A poza tym, to po drugiej stronie mamy plac zabaw z drogami i znakami i z wypożyczalnią rowerków. Nie dość, że za darmo, to jeszcze nie trzeba ani znosić/wnosić z/do mieszkania/piwnicy :-D

Mąż myśli o domku-namiocie, bo nie mamy. Ja myślę o zestawie do gotowania i jedzenia, picia... Albo o lalce, co można ją kąpać.
A poza tym, to Mała ma tyle zabawek, że pewnie i tak nie zauważy nowych
 
No walsnie chyba za wczesnie na taki rowerek :-(
Taki na 3 kolach to mamy, ale na nim nie da sie jezdzic bo ma pedaly bardzo daleko przy kolach, wiec chcialam taki normalny, np. taki
315470542.jpg
Domek-namiot mamy, ale to tlkyo na plaze lub dzialke bo w domu brak miejsca. Zestaw do jedzenia i kuchnia robi furrore. Mala ma caly koszyk warzyw i owocow i wszytskich nimi karmi. Mozna takze zamowic zupke lub soczek z czajniczka :tak::-D
Dobrze sprawdza sie takze lego - teraz na topie jest budowanie domkow tlyko musza byc duze, aby mala sie zmiescila :-D
 
My mamy dla Julka taki drewniany rowerek bez pedałów. Coś pomiędzy hulajnogą a rowerem. Siedzi się, ale odpychać się trzeba nogami, nogami tez hamować. Niestety jeszcze za duży, leży na szafie (szkoda, że wystaje, bo Julek o nim wie i chyba jako urodzinowy prezent nie przejdzie). Ale myślę, że to fajna sprawa. Dziecko uczy się utrzymywać równowagę.
Mamy też taki z pedałami przy kole, ale w nim się Julka tylko pcha. Chyba to nie są najlepsze patenty.
 
Asiun jak na moje oko to fajny
Dominika ma coś podobny na działce po mojej młodszej siostrzenicy
Więc u mnie rowerek na prezent odpada
Muszę coś zacząć myśleć o prezentach.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry