Mam problem. Jestem w 44 dniu cyklu i niestety okres jak się nie pojawił tak nie pojawia. Wizyta u ginekologa jest dopiero na listopad umówiona ,wcześniej mnie przyjąć nie może przez brak miejsc, inni nie przyjmują w okolicy nowych pacjentek. Testy ciążowe są negatywne , z resztą dawni by wyszły pozytywne bo ostatnio przytulanki było na początku września. Miesiączkę miałam 23 sierpnia i jak skończyła się miesiączka to do prawie połowy cyklu plamiłam...Szyjka moja jest dziwna , jest wyżej usadowiona i miękka i zamknięta lub lekko otwarta ciężko wyczuć. Śluz pochwowy mam bialo-przezroczysty i jest go więcej. Czuję głód głód i częściej idę do toalety. Lekarz rodzinny nie chce mi zapisać luteiny i odsyła do ginekologa ( mieszkam w Niemczech ) a do Polski nie mam możliwości pojechać by iść prywatnie czy zrobić badania jakie kolwiek.
czy w ten sposób może objawiać się jakiś problem z hormonami czy mnie testy ciążowe zawodzą ?
czy w ten sposób może objawiać się jakiś problem z hormonami czy mnie testy ciążowe zawodzą ?