Dziewczyny nie wiem już co robić mamy z partnerem jedno dziecko i drugie w drodze od jakiegoś czasu strasznie się zmienił przy każdej kłótni mówi że jak coś mi się nie podoba to mogę spierdalac do mamusi i tak jest za każdym razem a dzisiaj jak obraziłam jego znajomych to pow spójrz w lustro i oczywiście że mam spierdalac do mamusi czasami mam wrażenie że zmarnowałam mu 6 lat życia i byłby bardziej szczęśliwy gdyby się wgl nie pojawiała w jego życiu. A dzisiaj kłótnia się zaczęła od tego że nie spodobało mi się to że jutro na cały dzień woli iść sb do znajomych niż spędzić go z rodziną i wg niego już go nie kocham bo nawet nie chce z nim sexu uprawiać a nie chce dlatego że po secie mnie całe krocze boli i dlatego nie chce ja już nie daje rady do swojej mamusi powiedział ostatnio że ze mną nie można porozmawiać o niczym ale nie powiedziała ile razy ja przez niego płakałam a za każdym razem jak mówię mu o co mi chodzi to twierdzi że przesadzam już nie mam na to wszystko siły. On ma dobrze bo on tu ma znajomych do których może sb wyjść a ja nie znam tu nikogo i ciągle siedzę sama z dzieckiem w domu