• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Problem z KP

Witam, mam problem z karmieniem piersią, synek za tydzień skończy 3 miesiące, od około 2-3 tygodni płacze przy jedzeniu z piersi tak po 6-7 minutach aktywnego ssania, myślałam że to skok rozwojowy więc przystawiałam częściej, piłam suplementy wspomagające produkcje mleka i po paru dniach przeszło. Było lepiej przez około 3-4 dni, potem niestety zachorowałam(gorączka, ogólne osłabienie, itp.), karmiłam syna normalnie, tylko dwa razy w ciągu dwóch dni dostał MM(raz w sobote i raz w niedziele). Od poniedziałku wróciłam do aktywnego karmienia i wszystko było w porządku, niestety od wczoraj syn je po 3-4 minuty i potem wpada w płacz i nie można go uspokoić. Wcześniej pomagało karmienie na chodząco, teraz płacze przy tym tak samo jak przy innych pozycjach. Próbowałam zmieniać pozycje, zmieniać pierś, wychodzić do innego pokoju, gasić światło i inne metody ale niestety nic nie pomaga. Czy myślicie, że to skok rozwojowy i trzeba przeczekać, czy lepiej udać się do lekarza?
Proszę o pomoc!
 
reklama
Wykarmiłam dwóch synów i myślę, że po prostu masz za malo pokarmu... Przerabiałam to z młodszym, a karmiłam bardzo długo... Może częstsze przystawianie do piersi coś pomoże... Albo jak u nas- herbatka z rumianku, mimo że położna nie kazała poić dziecka..
 
Mój syn robił tak samo... Okazało się że męczył go brzuszek... Pomogło podkurczanie nóżek podczas karmienia.
Ale z drugiej strony może to być skok.
Przystawiaj często niech sobie naprodukuje[emoji8]
I spokojnie... Nerwy szkodzą [emoji846]
 
Witam, mam problem z karmieniem piersią, synek za tydzień skończy 3 miesiące, od około 2-3 tygodni płacze przy jedzeniu z piersi tak po 6-7 minutach aktywnego ssania, myślałam że to skok rozwojowy więc przystawiałam częściej, piłam suplementy wspomagające produkcje mleka i po paru dniach przeszło. Było lepiej przez około 3-4 dni, potem niestety zachorowałam(gorączka, ogólne osłabienie, itp.), karmiłam syna normalnie, tylko dwa razy w ciągu dwóch dni dostał MM(raz w sobote i raz w niedziele). Od poniedziałku wróciłam do aktywnego karmienia i wszystko było w porządku, niestety od wczoraj syn je po 3-4 minuty i potem wpada w płacz i nie można go uspokoić. Wcześniej pomagało karmienie na chodząco, teraz płacze przy tym tak samo jak przy innych pozycjach. Próbowałam zmieniać pozycje, zmieniać pierś, wychodzić do innego pokoju, gasić światło i inne metody ale niestety nic nie pomaga. Czy myślicie, że to skok rozwojowy i trzeba przeczekać, czy lepiej udać się do lekarza?
Proszę o pomoc!
Moja córka tak robiła i okazało się że ma zapalenie ucha i boli ją przy jedzeniu i przelykaniu więc jak nie przejdzie lub pojawi się gorączka to ja bym szła do laryngologa
 
Witam, mam problem z karmieniem piersią, synek za tydzień skończy 3 miesiące, od około 2-3 tygodni płacze przy jedzeniu z piersi tak po 6-7 minutach aktywnego ssania, myślałam że to skok rozwojowy więc przystawiałam częściej, piłam suplementy wspomagające produkcje mleka i po paru dniach przeszło. Było lepiej przez około 3-4 dni, potem niestety zachorowałam(gorączka, ogólne osłabienie, itp.), karmiłam syna normalnie, tylko dwa razy w ciągu dwóch dni dostał MM(raz w sobote i raz w niedziele). Od poniedziałku wróciłam do aktywnego karmienia i wszystko było w porządku, niestety od wczoraj syn je po 3-4 minuty i potem wpada w płacz i nie można go uspokoić. Wcześniej pomagało karmienie na chodząco, teraz płacze przy tym tak samo jak przy innych pozycjach. Próbowałam zmieniać pozycje, zmieniać pierś, wychodzić do innego pokoju, gasić światło i inne metody ale niestety nic nie pomaga. Czy myślicie, że to skok rozwojowy i trzeba przeczekać, czy lepiej udać się do lekarza?
Proszę o pomoc!

Skok rozwojowy obstawiam. A buzia czysta? Pleśniawki?

Przystawiaj spokojnie wg potrzeb, minie.
 
reklama
U nas było podobnie i doradczyni laktacyjna stwierdziła, że dziecko ewidentnie chce jeść, ale coś mu przeszkadza i jak już pokarm dociera do brzuszka, to zaczyna się odrywać, płakać itd.
Niby mało dzieci ma nietolerancję laktozy z mleka mamy, ale jakieś problemy z jej trawieniem chyba jednak występują, bo u nas pomógł Delicol podawany przez kilka dni.
A dziecko nie ma uczulenia na coś, co jesz? Jak kupy? Nie ma czerwonych polików, suchych placków na skórze lub śluzowatej kupy?
U nas brzuch boli małą jak ja zjem produkty mleczne, jaja, ryby, groszek, kokosa i ostatnio kapustę. Objawia się to m.in. właśnie płaczem i szarpaniem przy karmieniu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry