dziewczyny u mnie mala tez nieraz wije się przy jedzeniu, teraz coraz mniej ale to dlatego, że lepiej już ją znam i wiem co przeszkadza jej. Po pierwsze wiem, że jak zaczyna się wić to jej nie karmię, odczekuje ok. 30 do 45 minut, no chyba, że tak jak pisała sumka wystarczyła zmiana pozycji. Po drugie moja małą denerwuje przy jedzeniu hałas, wyciszam dokładnie wszystko. Po trzecie jak zaczyna się wić w czasie jedzenia, to klepię ją po tyłku, to ja uspokaja. Ponadto po porannym spacerze mala nie je przez kolejną godzine, nie potrafi poprostu, podaje jej trochę herbatki albo teraz soczku tak aby zaspokoic pragnienie, bo tak to tylko chciała cyca na 1 minute i zaczynala się wić co kończyło się ulaniem.
W kupkach tez mamy czesto śluż, ale pediatra mówi ze to niedojrzałość układu pokarmowego. Jeżeli dzieco przybiera ładnie na wadze, nie jest ospałe itd. to naprawdę nie warto szukac chorób..... i na siłę coś dziecku podawać!
Mała czesto ulewała i jak sie okazalo, tak reagowała na to, że ja zjadłam słodycze. Wystarczy głupia wafelka, tak jak na przykład wczoraj wsunelam jedną i juz mała oddała wiecej niz normalnie, także poszukajcie w swojej diecie co może przeszkadzać maluszkowi. Poza tym widzę, że każdego dnia jest coraz lepiej a to dlatego, że mała ma coraz bardziej dojrzały uklad pokarmowy i ja na przykład cieszę się, że zaprzestałam podawac małej debridat, esputicon i wszystko co jeszcze, bo tylko niepotrzebnie faszerowałabym małą. I co najważniejsze jeżeli pozwalałam jej jeść jak się wiła, to tez każdorazowo kończylo się to ulewaniem. Zauważylam, że prawie w ogole nie oddawała w nocy a właśnie wtedy jadła spokojnie, wiec potem jak i teraz tez staram się aby jadła spokojnie i ulewania zdarzają się napradwdę sporadycznie- a jezeli się zdarzają to tak jak pisałam oznacza to, że zjadłam słodycze, albo mała urządziła sobie za dużą gimnastykę.
Trzymam kciuki dziewczyny, że i i u was wszystko sie unormuję, i że te problemy nie są związane z żadną choroba!