To i ja się w końcu przedstawię.
Mama na imię Beata i dobiegam 27 lat, mój mąż Marcin dobiega 29 lat. Mamy niespełna dwu letnią córkę Patrycję, w której tatuś jest zakochany po uszy ;-). Planowaliśmy drugie dziecko jakoś w tym roku, że zaczniemy starania, a tu niespodzianka bo dzidzia już się zaplanowała sama. Oboje pracujemy. Patrycja zostaje w domu z tatusiem lub z babcią w środku tygodnia, z w weekendy zawsze ja mam wolne. Mąż pracuje na zmiany. Od maja Patrycja wraca do żłobka, zrobiliśmy jej przerwę od października bo co chwila była chora, a teraz robimy drugie podejście, z nadzieję że ładna pogoda odstraszy choroby ;-)
Pozdrawiam