• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przedszkole

Hej, mam syna od roku w przedszkolu. Jest bardzo kontaktowym dzieckiem.
Panie cały czas mówią mi, że syn albo się wygłupia podczas zabawy z chłopakami, albo naśladuje złe zachowania innych dzieci, albo wygłupia się bo inne dzieci się śmieją i to go motywuje. Nie mam z synem żadnych problemów. Poradźcie co powiedzieć na to wychowawcy, bo rozmawiałam z synem mówi, że już nie będzie tak robił, ale ma swoich mentorów w przedszkolu ( tak mówi wychowawca) i chyba średnio to jemu idzie. Myślę, że Panie średnio sobie radzą, a ja im też niebardzo mam jak pomóc.
 
reklama
Hej, mam syna od roku w przedszkolu. Jest bardzo kontaktowym dzieckiem.
Panie cały czas mówią mi, że syn albo się wygłupia podczas zabawy z chłopakami, albo naśladuje złe zachowania innych dzieci, albo wygłupia się bo inne dzieci się śmieją i to go motywuje. Nie mam z synem żadnych problemów. Poradźcie co powiedzieć na to wychowawcy, bo rozmawiałam z synem mówi, że już nie będzie tak robił, ale ma swoich mentorów w przedszkolu ( tak mówi wychowawca) i chyba średnio to jemu idzie. Myślę, że Panie średnio sobie radzą, a ja im też niebardzo mam jak pomóc.
No ja bym zapytała co robią z tymi dziećmi, ktorych zachowania syn nasladuje. W sensie działać u przyczyn.

Generalnie trochę nie widzę problemu. Tłumaczyłabym czemu te zachowania są niefajne i tyle. Ale brzmu to totalnie jak klasyczne dziecko.
 
Hej, mam syna od roku w przedszkolu. Jest bardzo kontaktowym dzieckiem.
Panie cały czas mówią mi, że syn albo się wygłupia podczas zabawy z chłopakami, albo naśladuje złe zachowania innych dzieci, albo wygłupia się bo inne dzieci się śmieją i to go motywuje. Nie mam z synem żadnych problemów. Poradźcie co powiedzieć na to wychowawcy, bo rozmawiałam z synem mówi, że już nie będzie tak robił, ale ma swoich mentorów w przedszkolu ( tak mówi wychowawca) i chyba średnio to jemu idzie. Myślę, że Panie średnio sobie radzą, a ja im też niebardzo mam jak pomóc.
Akurat tutaj moim zdaniem niewiele możesz zrobić. To nie jest zachowanie, którego nauczyłaś w domu i na które możesz zaradzić. Naśladownictwo jest zupełnie normalne i czasem jest to naśladowanie dobrych rzeczy, czasem złych. Skoro syn naśladuje te złe w przedszkolu, to panie powinny sobie z tym radzić u źródła. Ty możesz jedynie tłumaczyć w domu.
 
Ja również jak wyżej, jak przeczytałam to pomyślałam no normalne dziecko 🤪 nie każde dziecko słucha każdego polecenia. Mam dwoje dzieci i jedno bardzo, bardzo spokojne a drugie to wulkan. I cóż, no wychowuje tak samo. Inne temperamenty.
 
Dziecko w domu spokojne odreagowuje w przedszkolu i na odwrót, to zupełnie naturalne.
Niech panie w przedszkolu poszukają przyczyny. Może syn jest prowokowany, lubi być w centrum zainteresowania i takim zachowaniem właśnie to powoduje. Osiąga swój cel. Niech nauczycielka przyjrzy się kolegom i po obserwuje trochę towarzystwo.
 
Dziecko w domu spokojne odreagowuje w przedszkolu i na odwrót, to zupełnie naturalne.
Niech panie w przedszkolu poszukają przyczyny. Może syn jest prowokowany, lubi być w centrum zainteresowania i takim zachowaniem właśnie to powoduje. Osiąga swój cel. Niech nauczycielka przyjrzy się kolegom i po obserwuje trochę towarzystwo.
 
Porozmawiać możesz, tłumaczyć itd. ale dziecko nie musi zastosować się do tych rad. Ciężko też nieraz rozmawiać o sytuacjach których nie widziałaś i znasz tylko postronna relacje. A syn co mówi, czemu to robi? Może właśnie lubi być w centrum zainteresowania i te wygłupy to sprawiają. Może bez tego dzieci nie zwracają na niego uwagi, nie chcą się bawić i to jego sposób na nawiązywanie interakcji z rówieśnikami. Zapytaj go o to.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry