Mam taki problem, okazalo sie, ze syn trafil do klasy z chlopcem przez ktorego byl gnebiony w przedszkolu. Syn przez.niego nie chcial chpdzic do przedszkola, mial biegunki, moczyl sie, chodzilosmy do psychologa. Z tym chlopcem nawet nauczycielki nie dawaly sobie rady. Troche szczescie w nieszczesciu, ze syn duzo chorowal i wiecej nas nie bylo niz bylo w tym przedszkolu. Po roku przepisalismy sie do innego przedszkola gdzie syn odzyl. Niestety nie zapamietalam nazwiska tego chlopca, widocznie chcialam go wymazac z pamieci, a pech chcial, ze trafili razem do klasy. U syna juz sie odezwaly leki, wczorsj i dzisiaj mi plakal, ze on nie chce chodzic do tej klasy. Moj syn ma tez problemy neurologiczne i kardiologiczne. Poszlam do wicedyrektorki od klas I-III powiedzialam o problemie jednak ona powiedziala, ze nic nie moze zrobic, bo w klasach nie moze byc wiecej niz 26 osob i ze przez tyle lat ile.ona tu pracuje nie bylo takiej sytuacji. Ktos mi poradzil abym napisala jednak pismo do dyrektora o przeniesienie. Napisalam, zawarlam tam wszystkie informacje, o tym co sie dzialo w przedszkolu i o problemach zdrowotnych dziecka, w poniedzialek zaniose to pismo, ale niestety ten ktos mi tez powiedzial, ze dyrektor jest bardzo ciezki do ugadania, sama bylam swiadkiem jak zanosilam papiery do szkoly, ze jakas mama wyszla od niego z gabinetu cala zaplakana. Niestety niemily typ. Co robic w razie braku odmowy? Powiedzialam,ze stane na rzesach, porusze niebo i ziemie zeby go tylko przepisac, ale jaka opcja zostaje jesli dyrektor odmowi? Pisanie podan w nieskonczonosc? Kuratorium? Chociaz czytalam na jakoms forum,ze.kuratorium sie nie miesza w tskie sprawy. Jak powoedzialam o problemie wychowawczyni to ona powoedziala,ze jak bedzie bardzo zle to zebysmy zmienili szkole. No zamurowalo mnie wtedy, my nie chcemy zmieniac szkoly. Ta mamy doslownie pod nosem. Zastanawiam sie czy w razie odmowy wytrzymac jakos rok chociaz watpie,ze da rade bo w koncu szkola to noe przedszkole i musi do niej chodzic (a wiem co bylo w przedszkolu) i zostawic go na drugi rok w pierwszej klasie. Do zerowki w tej szkole chodza jego najlepsi koledzy z przedszkola i napisalabym wtedy prosbe aby trafil do klasy z nimi. Nie wiem co robic, jestem zalamana, od dwoch dni nic nie jem.