reklama

Przeterminowane mamusie

Ja do szpitala pojechałam też tydzień po terminie. Jak podlaczyli oksytocyne to przez 4 godz nic nie ruszyło. A potem jak się Mała zdecydowała to poród trwał 1 godz 24 min. I takiego Ci życzę. Będzie dobrze nie martw się na zapas !
 
reklama
Rodzilam 10dni po terminie. Tego dnia, ktorego trafiam na porodowke mialam sie wstawic na wywolanie, obylo sie bez. Wszystko dobrze, dzieć zdrowy i zadowolony. Nie mialam zadnych ,,zapowiedzi" przed bo na fotelu do rodzenia leżałam o 19 a o 10rano zbieralam ostatnie podpisy do obrony pracy mgr 2tyg po porodzie, potem jeszcze pojechalam do rossmanna na promocje. :-D o 18 brzuch zaczął mi ,,twardnieć" więc ,,doszłam do wniosku", że jadę rodzic.
 
Dziekuje dziewczyny za podniesienie na duchu. Dzisiaj juz pewnie nie urodze Bo maly sie wierci i nie mam zadnych skurczy. Po prostu to czekanie daje w kosc. Dzieki jeszcze raz :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry