reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

puk puk...czyli nocne wędrówki małych ludków do łóżka rodziców!!

reklama

Lady_Marcelina

młoda mamusia
Dołączył(a)
21 Wrzesień 2009
Postów
63
Miasto
Warszawa
U mnie też się to czasami zdarza - takie nocne wędrówki do naszego wyrka :) Ale wtedy albo ja albo mój mąż zanosimy naszego synka do jego pokoiku. Na początku bardzo się buntował i płakał ale teraz jest coraz lepiej. Staramy się to robić bez wiekszych emocji i tylko cichutko szeptem go uspokajamy i tłumaczymy że każdy spi w swoim łóżeczku. Taką metodę poleciła mi moja przyjaciółka która jest dziecinnym psychologiem :)
 

czarna79

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Luty 2006
Postów
8 698
Miasto
Piła
U nas niestety też są wędrówki na porządku nocnym czasem nad ranem a czasem już po północy:-( Niestety jak byłam jeszcze w ciąży z samuelem jakoś udawało mi sie ja nakłonić i spała dalej u siebie a teraz:no::no::no::no: I niestety zdarza się tak ze i Sami do nas dochodzi i śpimy w czwóreczkę na 140/200:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Dołączył(a)
30 Wrzesień 2009
Postów
3
czarna79 ja mam to samo :-D tylko wyrko 180 na 200 , ale i tak my spimy na brzegach a ksiezniczki raczki rozłozone ba boki i spia w najlepsze:szok:
 

anineczka

królowa mrówek :P
Dołączył(a)
8 Listopad 2005
Postów
15 785
Miasto
Lubin/Irlandia/UK
Mój synio ma już 4 latka a też czasem wędrówka mu się włącza.Mówię czasem bo jest to 1 raz na miesiąc,góra dwa.Najczęściej jak mu się woda w kubku skończy.No ale wtedy śpi w poprzek.I mamy sporo miejsca bo 200x220 ale i tak budzimy się obolali.Ale sama siebie pamiętam jak miałam 4,5,6 lat i stałam nad łóżkiem rodziców.Moja św.pamięci mama często wspominała jak się budziła wystraszona i nad jej głową stałam ja.Nie odzywałam się,ale wzrokiem próbowałam ją obudzic :-D:-D
Czyli normalka.
Boję się tylko dwóch małych gnomów u nas w łóżku...:confused2::-D
 

beacia124

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
5 Sierpień 2009
Postów
38
Miasto
Legnica, Manger-Norwegia
i ja też mam problem z moim 3 i pół letnim synkiem...:-( do tej pory zdarzało się że przychodził do nas do łóżka ale to bardzo rzadko, teraz już od kilku dni non stop budzi się około 2-3 w nocy i przychodzi codziennie, nie da mu się wytłumaczyć że każdy ma swoje łóżko w którym się śpi... Jak się go w nocy pytam o co chodzi, czemu nie chce spać u siebie to mówi "bo nie, bo ja chcę u was" znaczy z rodzicami, kładzie się pod ścianę, ja na środku i katastrofa bo z całej trójki tylko ja się nie wysypiam bo mąż z synkiem jak się rozłożą do spania to nie ma na nich mocnych...:-).
Powiedzcie jak sobie z tym poradzić żeby mały spał całą noc u siebie, jak mu to przetłumaczyć??
Przeczytałam cały wątek ale widzę że wszystkie mamusie pozwalają dzieciom zostać u siebie w łóżku a ja się trochę boję że jak teraz nie zaczniemy reagować to się tak nauczy i będzie przychodzić co noc...:no:

Ratunku co robić????
 
Dołączył(a)
30 Wrzesień 2009
Postów
3
moim zdaniem nie ma co panikować :-) myśę że to taki etap w rozwoju i tyle , oczywiście należy tłumaczyć i rozmawiać i spokojnie odprowadzać do swojego wyrka i przyjdzie czas na spanie w swoim łożku.
 

agap84wroclaw

Początkująca w BB
Dołączył(a)
28 Październik 2009
Postów
23
Miasto
Wrocław
witam
moj synek Kubus ma 3latka i wędruje juz od 1,5roku.
powiem wam ze juz sie przyzwyczaiłam do tego ze spi z nami.czasem probowałam zanosić go do jego pokoju,ale wracał za godzine.mysle ze jest to bład ze pozwalam na to.
 

beacia124

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
5 Sierpień 2009
Postów
38
Miasto
Legnica, Manger-Norwegia
mój mąż zaczął walkę z tymi wędrówkami :-D mały już przed 2 w nocy chciał przyjść do nas to tata wstał zanim mały wszedł do nas do pokoju i ... narobili krzyku... Sebkowi oczywiście to nie pasowało więc zaczął się płacz i krzyk ale wkońcu zasnął u siebie... po płtorej godziny mały znowu robił podchody (tym razem obeszło się bez krzyku), ja zaprowadziłam go do siebie i zasnął i tak na szczęście do rana spał... kilka nie przespanych nocy ale może się uda go przekonać że każdy śpi w swoim łóżku...:-)
 
reklama
Do góry