u nas pewnie 2 imprezki będą - jedna w miejscu zamieszkania, ze znajomymi dziećmi i ich rodzicami, ale za to bez rodziny - zwykła domówka z tortem (tort być musi - dla "starych", ale z napisem dla solenizanta) + jakieś ciasta, owoce, picie; impreza w plenerze z kulkami i tego typu atrakcjami (to tak pod kątem Ninki i jej koleżanek, które by tym były zainteresowane) wychodzi dla nas jednak drogo; a druga imprezka, ta właściwa, planowana jest w Gorzowie z rodzinką, kuzynostwem, w kawiarence, w której roczek miała Ninka; my mamy takie podejście, że skoro dziadkowie z wnukami widzą się 2 razy do roku, w związku z czym omijają je wszelkie imieniny-dni dziecka-dni babci etc, to na okoliczność urodzin (zwłaszcza tych pierwszych!) ma być to jakoś mocniej zaakcentowane - dlatego posiedzenie w domu odpada;
tylko teraz mam problem, bo moja sis majówkę ma zaplanowaną nad morzem (jako ostatni przed porodem wspólny, tylko we dwoje, wypad), a my własnie wtedy chcieliśmy lecieć do G. i organizować imprezkę...