reklama

Rodzeństwo naszych najmłodszych pociech

Temat na forum 'dzieci urodzone w lipcu'09' rozpoczęty przez Impresja Wiosenna, 19 Listopad 2008.

  1. Impresja Wiosenna

    Impresja Wiosenna Lipcowe mamy'09

    Skoro powyższy temat uzyskał akceptację, to zakładam. :-)
    Ja sama zastanawiam się jak to będzie z niespełna dwuletnim maluchem i noworodkiem, potem niemowlakiem pod jednym dachem. Na razie kompletnie nie mam pomysłu na zorganizowanie naszego wspólnego życia, spacerów, jedzenia itp. Słyszałam, że przy różnicy wieku poniżej dwóch lat nie powinno się różnicować rodzeństwa na młodsze i starsze, trudne to, ale podobno możliwe.
    Zapraszam do wypowiedzenia się na ten temat. Mamy podwójne, potrójne z małą różnicą wieku, jak sobie radziłyście, a i z większą różnicą wieku, kiedy macie zamiar powiedzieć swoim pociechom, że będą miały rodzeństwo. Jak wytłumaczyć dziecku, że mama z dużym brzuszkiem nie może dźwigać, co robić aby starszak nie był zazdrosny, aby wychować rodzeństwo we wzajemnej miłości a nie rywalizacji?
    Wiele od siebie możemy się nauczyć, więc zapraszam. :-D
    No i chwalmy się naszymi dziećmi, mówmy o problemach itd.
     
    Ostatnia edycja: 19 Listopad 2008
  2. sylwia.m

    sylwia.m Szczęśliwa Mamusia:))

    No to jestem:-):-):-)

    Ja widzię jak Marcel reaguje na inne dzieci więc wydaje mi się że się ucieszy jak w naszym domu pojawi się nowa istotka:tak: Jak narazie mówimy do niego że bedzie nowa dzidzia ale on i tak nie wie pewnie o co nam chodzi:-D:-D:-D

    Ja to bym strasznie chciała nauczyc go nocnikowania zanim urodzi się maleństwo:tak: ale za bardzo nie wiem jak się do tego zabrac:baffled:

    I ja też mam zamiar kupic wózek podwójny:tak:
     
  3. reklama
  4. Sam

    Sam Lipcowe mamy'09

    To i ja się tu dopisuję. Moja córcia będzie miała 5 lat jak urodzi się rodzeństwo. Nie ukrywam, że mam nadzieję, że będzie mi pod tym względem łatwiej niż mamą z małą różnicą wieku. Za to boję się, że maluchy nie znajdą wspólnego języka, że różnica wieku jest już duża. Wprawdzie Ula męczy nas o rodzeństwo już od roku, ale chcieć, a mieć to jednak jest różnica.
    Na razie nie zamierzam córki informować o ciąży. Myślę, że zrobię to dopiero jak nie da się ukryć brzuszka;-). Głównie dlatego, że nie chcę być zamęczana pytaniami, kiedy, kiedy, kiedy;-).

    Sylwia twój synek jest jeszcze malutki, ale macie jeszcze trochę czasu może się uda z nocnikiem. Moja mała pożegnała się z pieluszką w wieku 22 miesięcy.
     
  5. sylwia.m

    sylwia.m Szczęśliwa Mamusia:))

    Sam jak maleństwo się urodzi to Marcel będzie miał 19 miesięcy:-) A naukę to raczej trzeba wcześniej zaczac. Ula miała 22 miesiące - ja uważam, że to świetny wynik:tak:

    Moja siostra urodziła jak jej starszy syn miał 5 lat. To też pewnie zależy od dziecka ale Kuba zachowywał się wspaniale jak Dawid się urodził:tak: Zresztą do tej pory jest bardzo opiekuńczy względem swojego brata i mojego Marcelka:-)
     
  6. Sam

    Sam Lipcowe mamy'09

    Sylwia to super masz siostrzeńca. Mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie.
    Trzymam kciuki za powodzenie w nocniczkowaniu.
     
  7. Lucy.

    Lucy. Fanka BB :)

    To i ja się "dopisuję" do naszego bardziej kameralnego wątku. Tak w ogóle to chciałam oficjalnie przeprosić że walę takie kobylaste posty - ale ja tak mam, taka pisarka ze mnie troszkę;-) Na maturze z polaka napisałam maczkiem 15 stron w godzinę i wyszłam... Poza tym staram się nie siadac do kompa często, tylko raz na dłuzej. Mam nadzieję, że Was to nie wkurza:zawstydzona/y:

    Co do wózka to na pewno kupię podwójny. Taki jeden za drugim na 100%. Mikołaj będzie miał ok 15 m-cy jak malutkie się urodzi więc wydaje mi się że jeszcze długo w wózeczku pojeździ, prawda...? (mamy starszych dzieci?)Poza tym nie mogłabym sobie odmówic tej frajdy i dumy pchania w wózku moich dwóch pociech...ja to strasznie "prorodzinna" jestem chyba ;-)

    Co do tego jak dam radę to nie mam pojęcia, ale jestem dobrej mysli. Nie ja pierwsza nie ostatnia mam dzieci rok po roku. Jedyne nad czym sie zastanawiam teraz to co zrobie z kwetia noszenia Mikołajka w ciązy. Ma 7 m-cy wiec wymaga tego praktycznie co chwilka (do lozeczka, z lozeczka, do chodzika, do hustawki, na krzeselko zjesc, jak sie wywroci i poplacze itd...) czekam w tym temacie na Wasze uwagi równiez.

    No i mam dosc spory juz powoli problem. Mikołaj od urodzenia spal pieknie - czym chwililsmy sie na lewo i prawo. Kladlo sie go do lozeczka wieczorem i zasypial, budzil sie raz na karmienie - nie plakal tylko sie wiercil, karmilam, odkladalam i dalej spal do 8-9...No cud miód.
    Od półtora tygodnia budzi się mniej więcej co godzinę, diwe i strasznie płacze - taki półprzytomny. Nie uspokaja się, płacze coraz mocniej, siada, przewraca sie, uderza w łozeczko itd. I oczywiscie musze mu jakos pomoc - butelka (smoczka nie akceptuje), kołysanie czy wzięcie do nas do łóżka. Skutek taki, ze nie spimy prawie w ogole.
    Macie pomysl o co moze chodzic? Mialyscie taki epizod z Waszymi maluchami? Moje hipotezy śa takie ze albo ząbkuje (choc nie widzę, zęby dziaselka byly czerwone) albo...przyzwyczail się do spania z nami i jak budzi sie sam wlozeczku to sie boi i czuje niepewnie...Fakt, braliśmy go dośc często, czasem własnie żeby go uspokoić i w końcu pospać (u nas w łóżku, przytulony do mnie się uspokaja i śpi ładnie) a czasam tak...z miłości :zawstydzona/y: Glupio, wiem. Ale co z tym teraz zrobić? Oduczać? Czy darowac sobie i brać go, skoro tak czuje się bezpieczniej i wszyscy mozemy wtedy pospac? Tylko co jak bedzie noworodek...?Bedziemy spac we czwórkę?:-p
    Czekam na Wasze rady i spostrzeżenia.
    Dzieki!
     
  8. sylwia.m

    sylwia.m Szczęśliwa Mamusia:))

    Lucy ja w pewnym momencie miałam ten sam problem:-) Jak był chory to spał ze mną żebym miała go cały czas na oku no i potem za chiny ludowe nie dał się wsadzic do łóżeczka:baffled: Też byłam załamana bo ponad wszystko ceniłam sobie to że zasypia sam w swoim pokoju:-) Trwało to jakiś miesiąc jak noc w noc spał z nami aż któregoś pięknego dnia potanowiłam spróbowac jeszcze raz i ku mojemu zdziwieniu po bardzo krótkim płaczu zasnął:szok: I od tej pory zaczął przesypiac calutkie noce, bez żadnych pobudek (jak spał z nami to budził się kilka razy).
    Mam też na niego inny sposób. Jak zasypia to daję mu moją piżamę:tak: On wciska sobie w nią nos i zasypia:tak: Naprawdę u nas to działa:tak:
    Spróbuj z piżamką a jak nie pomoże to może daj mu troszkę czasu. Może którejś nocy przyśniło mu się coś czego sie przestraszył i może ma jakiś uraz:confused::confused:
    Może zapomni i wtedy znów spróbujesz:tak:

    Jeśli chodzi o wózek to mam takie samo zdanie co Ty:tak:

    Z noszeniem mam ten sam problem. Jest mi o tyle łatwiej, że Marcel raczkuje to ja go kładę na podłodze i on tak zasuwa za mna po całym domu, naweet po schodach sam wchodzi:-D No ale jak płacze to trzeba przytulic, trzeba wsadzic do krzesełka do karmienia, do łóżeczka i cała reszta:-) staram się ograniczyc to do minimum ale czasami sie poprostu nie da:no:

    Twoje długasne posty są bardzo fajne:tak: Lubię je czytac:tak:
     
  9. dublinianka

    dublinianka Zaciekawiona BB

    Hey dziwczyny ja rowniez dolaczam do waszej paczki:):)
    Lucy ja od pewnego czasu tez mam taki problem z moim maluchem.Zaczelo sie od pobytu w Polsce tam maly spal z nami i teraz za nic nie chce wrocic do swojego lozeczka.Do tego strasznie sie kreci i kopie jak spi wiec zaczynam sie bac o swoj brzuszek....Jak tylko przysnie mocniej to odkladamy go do jego lozeczka ale wtedy zaczyna sie krecic, obija sie o barierki i sie budzi i placze.Juz tak myslalam czy nie zmienic mu lozeczka na wieksze ale czy to nie za wczesnie on ma dopiero 13 miesiecy.

    Jak maluszek sie urodzi to Bartus bedzie mial 21 miesiecy i tez na razie sobie nie wyobrazam jak to bedzie wszystko wygladac.Mamy w rodzinie taka dzidzie 3-misieczna io jak ja biore na rece to Bartus od razu przylatuje przykleja mi sie do nogi i koniec.Jak juz bede miec wiekszy brzuszek to bede mu tlumaczyc ze bedzie mial rodzenstwo ale czy to pomoze.A moze wy macie jakies pomysly jak przyzwyczaic maluszka do nowej dla niego sytuacji:-)
     
  10. reklama
  11. izabell96

    izabell96 Lipcowe mamy'09

    Ja podobnie jak Sam na obawy co do wieku czy mój 5 letni (tyle bedzie miał) bedzie potrafił za akceptowac nową sytuacje i nowego członka rodziny. w tej chwili ja juz dla synka tłumacze ze mama na w brzuszku dzidzię a wczoraj nawet pokazałam zdięcie usg. Uważam że lepiej wcześniej starsze dziecko do takiej sytucji przyzwyczajać, chodź jak narazie mój mały nie zadręcza mnie pytanieami kiedy bedzie dzidzia. Ostatsnio jak byliśmy w szpitalu widziałm malucha 2 miesiące, powiedziała że tez bedzie takią miał za parae miesięcy to zrobił wielkie oczy i powiedział taaaaaaaaaaaak, spytałam czy mu sie podoba taki mały dzidzius powiedział ze tak i chce takiego w domu, myslę że chętnie bedzie mi pomagał, ponieważ juz w tej chwili uwielbia domowe obowiazki.
     
  12. Lucy.

    Lucy. Fanka BB :)

    Sam - nie chciałabym się wymądrząć, bo pewnie sama na to wpadłaś :sorry2: ale w tym przypadku tj pojawienia sie w rodzinie drugiego dziecka i reakcji na nie starszego - mocno wierze w że tak powiem "psychologię". Myślę, że odpowiednie nastawienie starszej pociechy (czyli właśnie to co robisz) podparte np dobrymi książkami na ten temat (myśle, że ja bardzo dużo starałabym się na ten temat przeczytać) ma tu kluczowe znaczenie - czy dziecko będzie się cieszyć na ta perspektywę, czy będzie jej oczekiwac, czy poczuje się bardziej "dorosłe", ważne i potrzebne czy poczuje coś na kształ odrzucenia i zepchniecia na dlaszy plan, a w konsekwencji wrogosc do nowego rodzenstwa.
    Tak sobie teoretyzuję, bo co ja moge wiedziec tak naprawde z tym moim 7mio miesieczniakiem :-p ale tak jakos to czuje i sie dziele. Ameryki niewatpliwie nie odkryłam...
    Swoja droga miedzy mna a bratem jest 4,5 roku róznicy (On jest starszy) i zawsze bylismy w bardzo bliskich i przyjacielkich relacjach i bardzo dobrze sie dogadywalismy, w dziecinstwie, kiedy zabieral mnie ze soba na podworko i gralismy w piłkę i teraz, kiedy oboje mamy juz swoje zycie i rodziny. Ufam mu i zwyczajnie bardzo lubię i nigdy nie odczułam, że różnica miedzy nami jest zbyt duża..
     

Poleć forum