Ja też byłam ofiarą zwichnięcia stawów biodrowych i podobno długo mnie upinano w taką niewdzięczną szynę, ale dzięki temu wszystko jest ok a ja nie miewam traumatycznych snów, wiec chyba nie jest aż tak żle . A jesli sobie dobrze przypominam to każdy maluszek obowiązkowo przechodzi badanie u ortopedy i on w razie czego zaleca szerokie pieluchowanie, a dodatkowo można zrobić USG stawów biodrowych maluszka ;D