Witam!!!
Z ciekawością czytam co tam podajecie swoim maluszkom:-). Czy Wy wszystki karmicie dzieci mleczkiem modyfikowanym? Ja karmię cały czas cycem i pediatra nie każe mi nic nowego wprowadzać aż do 6 miesiąca. Raz już jednak podałam marchewkę Gerbera i nie było żadnych sensacji a maluszkowi bardzo smakowało:-). Myślę jednk, że już niedługo na całego zaczniemy wprowadzać inne rzeczy, bo od czasu do czasu podczas moich nieobecności mały będzie musiał dostawać sztuczne mleko, ponieważ ja nie jestem w stanie tyle ściągnąć:-(. A ile mleczka jednorazowo piją Wasze pociechy? Bo jak ja karmię cycem to nie mam pojęcia ile mały wypija:-(.
Z ciekawością czytam co tam podajecie swoim maluszkom:-). Czy Wy wszystki karmicie dzieci mleczkiem modyfikowanym? Ja karmię cały czas cycem i pediatra nie każe mi nic nowego wprowadzać aż do 6 miesiąca. Raz już jednak podałam marchewkę Gerbera i nie było żadnych sensacji a maluszkowi bardzo smakowało:-). Myślę jednk, że już niedługo na całego zaczniemy wprowadzać inne rzeczy, bo od czasu do czasu podczas moich nieobecności mały będzie musiał dostawać sztuczne mleko, ponieważ ja nie jestem w stanie tyle ściągnąć:-(. A ile mleczka jednorazowo piją Wasze pociechy? Bo jak ja karmię cycem to nie mam pojęcia ile mały wypija:-(.
Mleko modyfikowane mam odstawić, bo nie jest mu do niczego potrzebne a może zapierać. Zamiast słoiczków lepiej ugotować samemu zupkę. Wczoraj pierwszy raz sama robiłam - marchewka, pietrucha, ziemniak i kawałeniek buraka ugotowałam i potem zmiksowałam i dodałam trochę kleiku kukurydzianego. Wyszło mi tego ponad 260 ml. Piotrek zjadł na kolację połowę. Resztę włożyłam do lodówki ale dzisiaj nie chciał tego do buzi wziąść
więc w koszu wylądowało a w ruch poszedł słoiczek jabłko, winogroda, puree różane - wtrząchnięty natychmiast.
kleik ryżowy jak dosypuje do mleka to lubi wiec raczej nie chodzi o ryz tylko o marchewke...
