reklama

rózyczka w ciązy

Temat na forum 'Potrzebuję porady' rozpoczęty przez anka2018, 1 Marzec 2015.

  1. anka2018

    anka2018 Zaciekawiona BB

    hej jestem w 10 tyg ciąży wszystko było by ok gdyby nie odebrane wyniki badan na rózyczkę z badan wyszło igg 414 a igm 0,96 czyli wynik watpliwy powyzej 1 jest już wynik dodatni gin kazał powtorzyć badanie a na moje ''bardzo martwie sie ta rózyczka'; odpowiedział wierze pani... masakra wiemże byłam szczepiona na rózyczke ale okres ochronny 10lat juz minął ciąża byla nieplanowana więc nawet nie pomyslałam o tym żeby ponownie się zaszczepić i niegdy jej nie przechorowalam (chyba że bez objawowo) czy ktokolwiek spotakał sie z tym ze wynik igm był falszywie dodatni a pózniej było ok? prosze o odpowiedzi bo ja chyba zwariuję
     
  2. MalaZosia

    MalaZosia Mamusia Piotrusia :)

    Hej. Nie wiem. Ja chorowałam na różyczkę w dzieciństwie, w poprzedniej ciąży robiłam badania i wyszło, że jestem odporna. A było to 8 lat temu. Teraz w tej ciąży byłam u dwóch ginekologów i każdy z nich mówił, że skoro chorowałam to nie trzeba robić badań.A 10 lat od przechorowania minął dawno, dawno temu. Może powtórz badanie i skonsultuj się dodatkowo z innym lekarzem. I nie martw się na zapas - bo teraz już nic nie zmienisz a stres też jest szkodliwy w ciąży.
     
  3. reklama
  4. Megami

    Megami Bóg jest szaleńcem ;)

    Przechorowanie daje długą, a nawet dożywotnią odporność. Szczepienia krótką, zależy od osoby.

    " Niekiedy wynik badania błędnie potwierdza obecność przeciwciał IgM. Wynika to z faktu,
    iż składniki testu wchodzą w reakcje z innymi białkami w organizmie człowieka. Dlatego
    też, aby potwierdzić wynik, lekarz może zlecić kolejne badanie przeciwciał IgG, dzięki
    któremu można będzie ustalić punkt odniesienia dla wyniku, który uzyska się po dwóch
    lub trzech tygodniach." https://parenting.pl/portal/test-na-obecnosc-wirusa-rozyczki

    Nie martw się na zapas, i tak niewiele możesz teraz poradzić. Wątpliwy to jednak nie dodatni więc myśl pozytywnie :-)
     
  5. MalaZosia

    MalaZosia Mamusia Piotrusia :)

    Dokładnie :) I wszystko jasne :)
     
  6. happybeti

    happybeti show must go on...

    No i to jest to "dobrodziejstwo" szczepień na różyczkę w dzieciństwie:baffled:.
    Jakby pomyslec logicznie- gdyby dziewczynki "przechorowały" tę różyczkę i nabyły trwałą odporność, teraz młode mamy nie musiałyby się martwić minięciem "okresu ochronnego" (który zresztą, jak słusznie zauważyła Megami, waha się u różnych osób ).
    Moim skromnym zdaniem, szczepienia na różyczkę (bardzo groźną DLA KOBIET W CIĄŻY ), powinny być podawane w wieku, powiedzmy, 17 lat (jednak niewielki procent dziewczyn zachodzi w ciązę w młodszym wieku) , a potem badanie poziomu przeciwciał , powiedzmy, raz na 3 lata, by było bezpiecznie.
     

Poleć forum