Narzekałam jak się Młody ruszał, bo coraz silniejszy był, ale teraz cieszę się jak dziecko z każdego kopnięcia, nawet jak mi spać nie daje. Wiem, że u niego wszystko w porządku, mimo że mnie tu wszystko boli na zewnątrz. Ale dobre mam to dziecko - chce uspokoić mamę; rezultat jest taki, że podskakuję co chwilę na fotelu jak piłka 
bo to znaczy że nie jestem z tym sama