reklama

SAME dobre wieści

u mnie wczoraj studniówka była:-) ale bez poloneza i szaleństw:-D Małe zakupki na

poprawę samopoczucia

A już jutro wg obliczeń położnej i usg zaczynamy 27 tydzień czyli książkowo

7 miesiąc:-)

dorka28 mamy w takim razie ten sam termin:-)
 
reklama
No i skończony 27 tydzień czyli czas zacząć 7 miesiąc:-):-) I pomysleć, że za 3 miesiące ( może troszkę wczesniej albo troszkę póxniej ) moja córcia będzie już z nami na zewnątrz...Miłego dnia dla wszystkiuch mam
 
A moja koleżanka urodziła wczoraj piękna córeczkę - Madzię waży 3800 kg i ma 56 cm wzrostu :-) Ponadto poród trwał 10 godzin , ale jest najszczęśliwszą Mamą pod słońcem :happy:
 
No ja debiutuję z brzuchem, więc się tylko pocieszam teoretycznie......praktycznie jest, jak jest, ale jak sobie przypomnę, że 0,5 roku temu też nie czułam się wyśmienicie, a było jeszcze 8 mcy czekania to zdecydowanie teraz jest lepiej, bo jakieś ramy czasowe się na horyzoncie rysują :)
 
no mój mąż wczoraj się śmiał ze mnie, że pierwsze 3,5 miesiąca cierpiałam i źle się czułam,
później na 2 miesiące otrzymałam przypływ energii i żadnych dolegliwości
a w 6 miesiącu zaczęły się zadyszki, brak oddechu, skurcze i teraz kolejne 3 miesiące do porodu będę się katurlać i marudzić:-)

Ale myślę, że najważniejsze poza nami to zdrowie naszych maleństw. A te ciążowe dolegliwości potrwaja jeszcze jeden ostatni trymestr:-D i rzeczywiście mamy już z górki:-D
 
reklama
Oj z górki, tylko stromej chyba, bo tak myślę że teraz się zacznie dopiero, będziemy sapać, się toczyć, kurczyć i rozkurczać.....ale jaki szczęśliwy finał będzie:-) :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry