reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
ja uważam że nosidełko i husta to zbedny wydatek, po domku to lepszy leżaczek można go przenieść w każde miejsce, a i dziecko nie przyzwyczaja sie do noszenia...
 
a to fakt ze spodniami to i ja mam problem :crazy: w jedna pare moich starych sie mieszcze bez problemu, ulubione dzinsy trzeba odpinac guzik przy siadaniu :-) a ciazowki zjedzają mi z dupy :wściekła/y: smigam w dresach, no i niedlugo przerzuce sie na spodnice moze bedzie lepiej
 
Ja jeansy ponoszę jeszcze najwyżej tydzień, a ciążowe mi sie nie podobają, bo są ciemne, a ja nie lubię burych kolorów, zwłaszcza jak jest ciepło. Więc i ja mam ten problem-szafa pełna, a nie mam co na siebie włożyć.
 
hmm ja myslalam o nosidelku, bo do sklepu na jakies drobne zakupy mam blisko i nie bedzie mi sie zawsze chcialo tarabanic z wozkiem :eek: tym bardziej ze moj domek na stromym pagorku to ciezko z wozkiem byc moze, ale w praktyce to nie mam pojecia jak bedzie:szok:
 
reklama
ja już od dawna w ciążowych, w starych się nie mieszcze. Moje ciążowe maja gumeczki z dziurkami do przesuwania, a że mam różnicę sporą między pasem a biodrami to wszywam szeroką gumkę w tył i dzięki temu mi nie spadają.
Ja ta chuste to raczej w ramach przechadzek po mieście zamiast wózka, u nas masakra, jak starsi ludzie wyjdę w sobotę to nie da sie chodzić a co dopiero z wózkiem, masakra.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry