edytko-nawet nie wiesz jak sie ciesze,ze masz takie nastawienie... Ja takze mimo bolu wiedzialam ze pragne byc mama, nie tylko ta anielska, ale przede wszystkim ziemska. I mimo, ze bol jest okropny, momentami nie do zniesienia, w koncu przez 9 m-cy nosilam Tosienke pod sercem, nie poddalam sie :-) Widze ze masz podobne podejscie do mnie, mimo wszystko pozytywne, i umiesz odnalezc w tej calej tragedii sens, choc jest tak mocno ukryty.
Walcz kochana, walcz!! Bede Cie wspierac ze wszystkich sil i mocno, bardzo mocno trzymac kciuki!!