Efe1980
Sierpniowa mama Gabrysi
ja tylko na chwilę...
popołudnie miałam męczące i teraz padam na ryjek...pewnie niedługo pójdę do wyrka;-)
Komoda złożona...ciuchy w niej poukładane, stare wyniesione do kontenera PCK.
Jesteśmy już spakowani na jutrzejszą podróż. Aż się zaczęłam obawiać jak ja te 450km przeżyje. Na szczęście nie ma być upału więc powinno być ok.
popołudnie miałam męczące i teraz padam na ryjek...pewnie niedługo pójdę do wyrka;-)
Komoda złożona...ciuchy w niej poukładane, stare wyniesione do kontenera PCK.
Jesteśmy już spakowani na jutrzejszą podróż. Aż się zaczęłam obawiać jak ja te 450km przeżyje. Na szczęście nie ma być upału więc powinno być ok.

i masz tu los