reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
miranda przykro mi z powodu Twojego Slawusia :-(
wiem co czujesz, bo sama stracilam coreczke... urodzilam ja martwa w 40 tyg ciazy- z tym ze u mnie nie znaleziono przyczyny jej odejscia :-(
 
no i wlasnie zastanawiam sie czy przyjdzie taki bezpieczny czas zeby sie nie martwic w ciazy.....po moich stratach jakos tak nieszczesliwy to byl 13 tydzien.....ale wydaje mi sie ze chyba cala ta ciaza nie moze byc normalnie traktowana...zwlaszcza ze jestem na aspirynie.....
 
Aneczka masz racje troche z tym nacinaniem przesadzaja
Chociaz ja urodzilam corke ktora wazyla 4 kg i miala 59 cm a na prawde jestem bardzo drobnej budowy przed ciaza wazylam 46 kg i chyba bez naciecia nie dala bym rady
I jeszcze Paula wychodzila z raczka kolo glowki
 
no i wlasnie zastanawiam sie czy przyjdzie taki bezpieczny czas zeby sie nie martwic w ciazy.....po moich stratach jakos tak nieszczesliwy to byl 13 tydzien.....ale wydaje mi sie ze chyba cala ta ciaza nie moze byc normalnie traktowana...zwlaszcza ze jestem na aspirynie.....
oj dokładnie chyba nie ma takiego bezpiecznego zupełnie tygodnia w ciąży,cała ciąża wiąże sie z jakims ryzykiem i czymś
trzeba tylko myśleć pozytywnie,że wszystko bedzie dobrze
 
Chyba to tak juz jest Aga ze martwimy sie o nasze dzieci juz od poczecia
I nie wiadomo do konca kiedy sie juz cieszyc z bycia w ciazy
Chyba po porodzie jak dziecko jest cale i zdrowe
 
dziewczyny nawet nie wiecie ile otuchy daje mi siedzenie na tym forum i czytanie jak wy sobie radzicie, i samo to że widze że nie tylko ja jedna straciłam dziecko,że nie tylko ja mam aniołka, to jakoś pozwala przetrwac i mieć nadzieję że tym razem może się udać
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry