hello! Kasia jak Miłoszek to zrobił, to też nie potrafię wymyślić! akrobata... grunt, że się na strachu skończyło!
u nas pierwsza nocka bez cycusia, oczywiście nie obyło się bez protestów, ale oszukalam małą rozwodnioną owsianką i odpuściła; nie zamierzam już wracać do karmienia; widzę, że poszło ładnie, więc to chyba właściwy czas dla nas obu;
czy Wasze dzieci tez sie tak okropnie krzywią na slońcu? bo moja to takie akcje urządza, że hej... parasolki nie chcę zakladać, bo mi dynda jak wieje, z kolei bez niej świeci małej w twarz, a ta się wścieka;
na spacery małą ubieram w sumie tak samo jak siebie (no, ona ma jeszcze jeden bodziak z krótkim rękawem pod spodem, żeby na klatce piersiowej było więcej warstw) no i Ninka ma czapkę (nie grubą), a ja póki co nic nie zakladam na łeb;