Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

Efe a mnie ciekawi to z miodem i kaszą manną - podasz przepis?
jakoś się nie mogę zorganizować po powrocie tutaj, wciąż mi myśli krążą o mieszkaniu przy rodzinie, a nie tak daleko; mojego naciskam z szukaniem roboty w lubuskim i już na mnie warknął, że przesadzam...
a w ogóle jak wróciliśmy w nocy z pt. na sob., to pierwsze co ujrzaly nasze oczy to... wielki prusak na blacie kuchennym!!! popytaliśmy sąsiadów i się okazało, że pojawiły się w całym bloku (nasz blok sklada się z 3 oddzielnych pionów z klatkami) i że się rozprzestrzeniają na nasza klatke również, bo oni (ci sąsiedzi) też juz u siebie zauważyli... załamka!!! przechodziłam to jak mieszkałam na kawaterze na Żoliborzu i więcej nie chcę; to walka z wiatrakami, jesli nie zrobi czegoś cały blok, a jakie na to szanse... codzinnie latam z domestosem, aż już capi w kuchni jak po inspekcji sanepidu, ale i tak nie moge przestać myśleć o wędrującym sobie prusaku np. do naszej sypialni, brrr... no i te choróbska, które roznoszą!!! fuj - i tym bardziej chce mi się stąd wyprowadzać już;
dobranoc, ludziska, kolorowych snów i udanych weekednów!
i po przejściach na Żoliborzu chyba nie wierzę, że coś z tym g*** można zrobić - nic, tylko stąd zmiatać...
podziwiam dziewczyny że Wam się chce tak piecja bym zjadła...
Malbertka - no więc ja do ciebei te same p[ytania co do Mewy!!!! ja własnie wiem że pierwsze dni zazwyczaj dzieci dośc dobrze znoszą a potem są kryzysy....trzymam kciuki aby było jak najlepiej!!!
szkoda tylko ze później tak szybko znikają
A kurka nie raz potrzebowałabym do sklepu wstąpic no ale na razie sobie na to nie pozwalam...
Panie ją usypiają przy opowiadaniu bajek albo poprostu jest tak zmeczona(bo wstaje wczesniej, a w nocy dalej średnio ze spaniem) ze sama padnie.
mam nadz. ze to przejsciowe i ze szybko się zmieni...nie wiem czy mam sie z nią żegnac czy szybko zmykać...ale to chyba bez znaczenia bo ona i tak juz wczesniej kojarzy ze zaraz zniknę...



szkoda gadać
obyście znaleźli jakąś radę.
