reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
moje dzieci ogorkow swiezych ( w sensie nie kiszonych) nie tykaja...Jasiek wrecz jest zdania ze "ogorki sa dramatyczne" :-D
wciagaja kiszone bo konserwowych im raczej nie daje choc lubia...
papryki nie jedza tez :-(
co innego w zupach - tam im raczej nic nie przeszkadza ;-)
aha...Monia miesko z zupki lowi i wywala ale jak kiedys dalam Jasiowi szyjke z indyka do skubania to sie omal nie pobili ;-) :-D
choc normalnie Monia do jednej raczki bierze dla siebie a druga wyciaga i wola "Jasia" ze dla brata jeszcze chce ;-)
 
reklama
moje dzieci ogorkow swiezych ( w sensie nie kiszonych) nie tykaja...Jasiek wrecz jest zdania ze "ogorki sa dramatyczne" :-D
wciagaja kiszone bo konserwowych im raczej nie daje choc lubia...
Widzisz moja to za każdy rodzaj ogorka zrobi wszystko :-) dlatego szkoda mi jej że tak na swieże reaguje budulka..
 
Cześć dziewczyny!!!!!!!!!!!

Sto lat mnie tu nie było :-) Ale tyle się u nas dzieje że nawet nie mam kiedy siąść i opisac co i jak, a poza tym straszny kłopot mamy z netem co chwilę nam przerywa..

Sledzę wiadomości o Adasiu i slę modlitwy, ale widzę że silny chłopak z Niego :-) Jak dobrze że juz do mamusi może się poprzytulać!!

Natt wiadomość o Twojej zmianie nowotworowej zmroziła mi krew w żyłach, oj trzymam kciuki mocno zaciśnięte żeby Ci szybko to cholerstwo wycięli no i przede wszystkim żeby to nic złośliwego nie było!!

Piwonia uważaj na siebie, leniu**** jak najwięcej! Zdrowie przecież najważniejsze!

I zdrówka dla dzieciaczków, widzę że przez tą pogody smyki katarów nałapały... U nas standardowo też chorobowo, od tygodnia zmagamy się z zapaleniem oskrzeli, dziś mamy 7 dzień anty i wisi nad nami groźba zastrzyków.....I to jeszcze z mojej winy, bo jeden syropek dawałam tylko raz dziennie, a powinnam dwa razy...Więc za mała dawka była i dlatego się tak słabo to leczy.... Jszcze dziś wieczorem na kontrolę idziemy i zapadnie decyzja czy te zastrzyki będą potrzebne, a więc proszę o kciuki żeby jednak na tym augmentinie się doleczyło!!!

I widzę że problemy z jedzeniem też u większości, ale to chyba taki wiek - dzieci już mają swoje preferencje, poza tym nie rosną już tak intensywnie i wiadomo że potrzeby się zmniejszają...No i się buntują już skubane, przecież szkoda życia na siedzenie przy stole i jedzenie;-)
Ale u nas odpukać jest całkiem dobrze z jedzeniem - chociaż też miejscami bardzo monotonnie - na obiad musi byc rosół z warzywami a na podwieczorek dwie lub trzy (!) kanapki z serkiem kiri. W ogóle Jasiek jak widzi serek kiri to aż się trzęsie, podobnie surowego ogórka ubóstwia. A ani mięsa czy tam wędlin, parówek ani jajek nie tyka - przemycam mu trochę w zupie (tzn mięso mu przemycam, nie parówki;-)) a tak to 2-3 razy w tyg rzucam żółtko do owsianki albo manny żeby anemii uniknąć! I multi-sanostol też u nas się sprawdza i polecam
A Tobie Anet przede wszystkim spokoju i cierpliwości życzę ;-)

No a tak w ogóle to się początkiem czerwca będziemy przeprowadzać, bo tu nas wilgoć i grzyb zżera, co prawda to nowe mieszkanie to nic wielkiego i tez wynajmowane ale przynajmniej świeżo po remoncie i 30 m od mojej mamy :-)

No i chyba tyle - pozdrowienia dla Wszystkich!
 
Ostatnia edycja:
Bry ;-)

wita sie wyrodna matka ktora nie przejmuje sie ze dziecko nie je ;-)
przyjelam do wiadomosci ze Monia nie chce kaszek, nie chce ziemniakow, nie chce miesa.... za to uwielbia zupy a na drugie danie mogłaby zjesc kazda ilosc kiszonych ogorkow i pomidorki ;-)
chlebek i wszelkie inne pieczywo jest trujace wg Monilli - nalezy zgryzc to co na kanapeczce a chlebek ze siebie wywalic...mama przeca pozbiera ;-)
Rubi,moja tez chleba nie tyka....a z kanapki to najlepsze jest maselko do zlizania,wedlinka mowi ze dla"wa wa",czyli psa(bo tak na psa mowi:szok:)...ziemniakow tez nie zjada,ryzu tez nie,czasem skubnie kotlecika,ale to jak wrobelek doslownie:-(....z zupy to wyjada tylko np,groszek,fasolke i czasem marchew.....miesko z zupy-a w zyciu nie tknie...za to nie odmawia serkow,danonkow i monte:-D:-D:-D...no i ta manna co mi juz sie na nia patrzec nie chce...ehhhhh...wtrabi cala butle po sam smoczek:tak::-)....a ogorka zielonego to zjadla by calego jakbym jej dala....ale nie daje oczywiscie,czasem ze 2 plasterki,ze pomidorem jakos nie przepada,czasem plasterek,papryki nie lubi....a z owocow to jablko i banan przechodza,reszta bleeeeeeeeee
Jajka na twardo nie pokazuj,jajeczniczka jeszcze przejdzie,ale zje polowe(z jednego jaja oczywiscie)i juz najedzona:szok:...dzis wlasnie na sniadanko jadla i to samo kilka lyzeczek i juz po jedzeniu:-(
A jak kiedys dodalam zoltko do manny,to skubana nie chciala jesc:dry:

Anet ;-) a Karolcia sama je czy Ty ja karmisz lyzka?
bo Moni kuzyn to tez niejadek, ktorego teraz biora szantazem na zasadzie "zjedz zupke to pojdziemy na plac zabaw" ale jak zobaczyl w swieta ze Monia sama macha lyzka to wciagnal zupe migiem i drugiego czesc wciagnal :szok:
Sama,sama je...za nic w swiecie nie da sie nakarmic juz:baffled:
niestety wiem z doswiadczenia ze rozrastanie sie boczkow nie zna granic :-( :-D
o,tez moge to potwierdzic:-D:-D:-D:-D:-D


Witam kochane.....
Dzis mam zly dzionek...ehhhh....a jeszcze ta pogoda do kitu....ble...u nas ciagle zimno i pochmurno,co chwila deszczyk pada.....w centralnym codziennie rozpalam,bo 19 stopni w domu tylko...a Karola ciagle kaszle,niby mniej ja dusi ale tak straszne ,ze nie wiem czy do lekarza nie pojsc....ehhhh...i jeszcze katar nadal ma:-(
 
reklama
Magda, oby się obyło bez zastrzyków. Zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Dobrze, ze się przeprowadzacie, bo zagrzybione mieszkanie to dziadostwo straszne - choroby same przez to.

My po spacerku - młoda o dziwo śpi, bo ostatnio to już w ogóle w dzień nie chce sypiać. Ale to pewnie przez ten katar. Trochę osłabiona to kima sobie. A ja mam chwilę relaksu z kawką:-)

Wrcając jeszcze do preferencji żywieniowych, to Julisia z kolei przepada za jajkami - czasem potrafi wciągnąć jajecnicę z dwóch jaj:szok:. A ja zapytać ja co zje na śniadanie to ma tylko dwie odpowiedzi: kasza lub jajko :-D. Ogórki kiszone lubi ale ma na nie uczulenie niestety (ponoć kwas mlekowy w nich zawart uczula).
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry