reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kręcona moja młoda ogląda bajki- np. rano ogląda domisie i te wszystkie bajeczki na tvp1, a nawet jak po południu ogląda baje to ona nie siedzi przed tv jak zahipnotyzowana tylko sobie coś robi np układa klocki(często tyłem do tv albo w 2 pokoju) i co jakiś czas albo się odwraca albo przychodzi zerkać.
A jak chce już wyłączyć tv to jej mówie ze baja się zmęczyła i idzie spać i skutkuje, troche się powkurza czasem ale ja nie reaguje i odpuszcza. Za to jak wychodzimy a tv jest włączony to sama leci i go wyłącza :-)

bry:-)
pieluchy nam się kończa wiec zaraz spadamy do sklepu :-) później na spacer a następnie odstawiam młodą do teściowej bo mają iść we 2 na majówkę do kościoła...mam nadzieję, że młoda nie rozniesie kościoła:zawstydzona/y:
 
reklama
Bry ;-)

wczoraj dostalam SMSa od andariel ;-) Adas juz poza cieplarka ;-) jeszcze sie troche meczy przy jedzeniu i dostaje czasem tlen ale jest coraz lepiej ;-) wiec mamusia go tuczy zeby szybko mogli wyjsc ze szpitala ;-)
a wazy juz ponad 2500g ;-)
Ale super wiesci od Adasia...trzymam kciuki dalej za szkraba



Witam powekendowo...
Wczorajszy dzionek minal nam jakos szybko...najpier bylismy w kosciolku,oblukac dzieciaczki komunijne,bo za rok nas to czeka:tak:...potem szybki obiadek i pojechalismy do mojej chrzestnej,tam byl gril(pierwszy w tym sezonie ),dzieciaki sie wyszalaly,ciocia ma malusiego koteczka to juz byla wielka atrakcja,bo nam zginal kot juz dawno ....i tak to nam zleciala niedziela;-)

po poludniu jade z gosia dl lekarza,ale po skierowanie tylko...a z Karolcia wieczorem do ortopedy -tak kontrolnie


Krecona,co do sprawy bajek,to zgadzam sie w zupelnosci z Rubi...teraz taki wiek ze sie buntuja dzieciaczki,moja np.nie za bardzo lubi ogladac telewizje,ani bajki,musi ja cos zaciekawic to wtedy przyjdzie popatrzec,ale tez kruciutko,przewaznie same reklamy:-D...ale jak mowie cos stawnowczo "NIE" to lzy jak grochy leca wtedy:szok:
 
anet...łzy jak grochy... u mnie bylo walenie o podloge lepetyna! teraz to zatrzymuje glowe tuz przed podloga bo zakumala ze to boli... a niech sie ktos obcy nad nia ulituje to dopiero syrene wlacza... i to nie placz a wrzask i wscieklosc...
nim sie wyryczy to ja zapominam jaki byl powod tej calej afery... ale nic straconego bo zaraz kolejna :-/

a z bajek to Monia lubi tylko Elma na ktorego tak dziwacznie mowi... jakos Emlno chyba... :-D
 
Dzięki dziewuszki za odpowiedź.
ja juz wiem co to znaczy bunt 2 latka od ładnych paru miesięcy:)) I robie tak jak Rubi napisała - zawsze czekam aż się uspokoii i wtedy sama przychodzi do mnie, przytula się i daje całusa- takiego zagilanego -haha.

Mnie martwi to, że ona patrzy się w te bajki jak zaczarowana i nic się dla niej nie liczy, jak ją wołam do zabawy, czy na obiad, nawet jak przyjdzie babcia to ma to w nosie.

Dominiczka mój bratanek też tak ma, że muszą lecieć bajki ale on się ciągle czymś tam bawi i co raz tylko zerka, dlatego mnie to tak dziwi, że moja panna tak reaguje.

No cóż, bajkom chyba na razie podziękujemy...

A tak w ogóle to witam i życzę miłego i słonecznego dzionka tym małym i tym dużym xxx
 
Alex co do tego ogłoszenia,to uważam,że ta mama nie do konca myśli o dobru swojego dziecka. Dała ogłoszenie w celu dokonania płatnej adopcji. Z tego co czytałam ona ma mozliwość zyć z tym dzieckiem w placówce opiekuńczej. Jest to w innym mieście,ale może. A ona woli sprzedać swoje dziecko( no tak to wyglada),wybiera łatwiejszą drogę...bo trudniej jest zyć w jakiesc placówce,bo tam np nie mozna pic alkoholu itp....Ja rozumiem,ze ona jest zdesperowana,ze to z pewnoscią straszne jak nie masz kasy zeby zapewnic podstatwowe rzeczy dla swojego dziecka i siebie samej,to straszne ,że nasze państwo nie pomaga w odpowiedni spopsób takim rodzicom,rodzinom. Jednak dla mnie jest tam tak duzo niewiadomych( chodzi mi o sytuacje tej Pani),że niestety ja sie nie przyłaczę do zbiórki. A moze to jest jakaś patologiczna rodzina???nie wiadomo...Dopóki nie poznam dokłądnej sytuacji to ja nie moge sie dzielić tym na co moja rodzina naprawde ciezko pracuje. Wiesz ja czasem sobie mysle tak: edukacja w PL jest za darmo,wtedy kiedy ja,moj mąż siedzielismy na dupie i wkuwaliśmy do egazminó ,klasówek itp,wielu moich rózwiesnikó szlajało sie pod trzepakiem czy w krzakach,paliło,piło,bawiło sie. Wtedy uważałąm,ze to niesprawiedliwe,ze ja w taki piekny upalny dzień nie moge wyjśc ze znajomymi na dwor czy do kina,ale ojciec wówczas powiedział mi tak: Aga,teraz ty ciezko pracujesz umysłowo,ale potem nie bedziesz musiała brudzic sobie rąk,fizycznie baardzo cięzko pracować,bedziesz mogła godnie życ,twoj trud,wysiłek sie opłaci. Nawet jesli nie zarobisz kokosów( to sie spełniło;-) ),to bedziesz miała szanse na zapewnienie sobie chleba. I troche tak jest. Jak widze tych biednych ludzi grzebiących po smietnikach itp,to słowo daję serce mi sie kraja. To starsze,okrutne to takie upodlenie dla nich,ale baaardzo czesto ( nie mówię ,że każdy,bo wiadomo czasem róznie w zyciu bywa...)Ci ludzie wcześniej bimbali i dlatego teraz jest im baardzo ciężko. Nie da sie wszystkim pomóc. My tez mamy swoje rodziny i swoje problemy. Brutalne jest to co pisze,ale taka jest prawda. Ja czasem jak jestem na zakupach w sklepie to płace jakiejs staruszce za zakupy(wielkie zakupy: masło,chleb,ser i najtańszy pseudo pasztet....),jak akurat mi sie napatoczy,w sensie stoi taka Pani czy Pan przede mną i widze,że po prostu bida z nędzą....Takze to nie jest tak ,ze jestem obojetna na takie problemy,ale wiem,ze swiata nie zbawie,a teraz mam własne dzieci i im także musze zapewnic przyszłośc,żeby kiedys to one nie musiały grzebac po smietniku czy martwic sie ,ze im kasy na dzieci nie wystarczy...
O matko rozpisałam sie...Mam nadziej,ze dobrze mnie zrozumiesz...
Jest to przerazające,że w głowie tej kobiety pojawiła sie mysl o oddanie swojego dziecka,nie wyobrazam sobie tego! bardzo jej wspolczuję,ale tez nie wiem czy taka jednorazowa pomoc cos tu zmieni....
 
uffff...

natt - dzieki Ci za tego posta bo myslalam ze ze mna cos nie tak...

bo jak rano zobaczylam temat to pomyslalam sobie ze pewnie dziewczyne juz linczuja...wchodze a tam akcja pomocowa ale weszlam tez na artykul i...lekko mnie krew zalala... bo co to za matka ktora pozwala dziecku lezec w zasikanej pieluszcze... bo nie ma na pampersy? kazda z nas cos by wymyslila, mozna chocby tetrowe pieluchy wziac, mozna duzo rzeczy...a ona... no nie wiem... sa rozne tragedie, pomaga sie ludziom, ktorzy tego potrzebuja ale w tym wypadku nie bardzo wierze ze ta dziewczyna ma krysztalowe intencje... ze tylko o dobro dziecka jej chodzi...
no i co jak teraz dostanie pomoc... pomoc sie skonczy a ona znow porozkleja ogloszenia????
 
no dzien dobry kochane ;-)

pogoda cudna wiec sie pewnie wietrzycie ;-) a ja marzne w starych murach :-( tu sie nagrzeje chyba w sierpniu dopiero :-(
no...spadam do roboty ;-) cmok
 
reklama
I ja sie witam cieplutko:) Wreszcie i u nas lato:)

Rubi, no dokłądnie. Wiesz pampersy to swoisty luksus. Jak kogos tak ekstremalnie nie stac to mozna w tetrze tez wychowac dziecko( a my niby co na tyłkach nosiłyśmy????tylko od wielkiego dzwonu był pappers a tak tetra!). jasne ktos powie ze to prac trzeba,pralka kosztuje bo i prad i w ogóle. No cóz mozna uprac recznie i nie koniecznie w drogim persilu z dodatkiem lenora....I widzisz gdyby ta Pani błagała o pomoc typu pieluchy,ciuchy,mleko,odżywki to pierwsza bym jej to wysłałą,ale sprzedawć dziecko???bo o tym mowa???Normalnie matki walcza jak lwice o dzieci! sobie odmawiaja a dziecku dają! i to mnie boli,ze tego nie dostrzegłam w tym artykulle i prawdopodobnych wypowiedziach tej kobiety,bo nie wiem na ile to interpretacja dziennikarska a na ile jej słowa...
A to co mi sie jeszcze cisnie do głowy,to patrz czesto jak robimy tu jakies składki to niektóe z nas tutaj,piszą wprost,że jest u nich baardzo cieżko z kasą i nawet na 5 zł ich nie stać...I ja to doskonale rozumiem!!!To pokazuje jak ciezko u nich jest,ale czy ktoras z nas rozważała w zwiazku z tym sprzedanie komus swojego dziecka??bo nie wystarcza od wypaty do wyplaty????JAkos nie miesci mi sie to wszystko w głowie....
Ale dobra dość. Wspólczuje tej Pani i mam nadzieje,ze skończy sie wszystko dobrze i bedzie ze swoim dzieckiem. O ile jest ono dla niej całym światem,to zrobi wszystko zeby tak było,tak ja uwazam.
A tymczasem zmykamy na dwór bo trzeba korzystac ze słonka. Buźki dla wszystkich:):)


O i tak oto wśród wielu komentarzy artykułu o tej mamie co chce oddac dziecko jest i taki: znam osobiscie ta dziewczyne,uwazam ze to ogloszenie to fikcja.fakt do bogatych nie nalezy ale na mleko zawsze miala.byc moze opieka dala jej ultimatum albo wezmie sie w garsc albo zabiora dziecko.wiem ze ma pomoc z mopru ,dostaje wysokie alimenty,tylko ze zamiast na mleko wydaje je w motor pubie,zapytajcie tam o nia,dobrze ja znaja,poza tym zamiast jednego wozka ma ich 4,pytam po co-zamiast zrobic zakupy w lumpie,to chodzi po drogich sklepach.sama dalam jej worki ciuchow,wiec wiem co pisze,nie wierzmy we wszystko co mowi.pytanie co z babcia/ juz raz oddala jej dziecko,dlaczego nie chce jej pomoc,nie zwalajmy winy na mopr/bo oni jej naprawde pomagaja,a podwojne alimenty zawsze sie przydadza,z mopru i od ojca,jaka perfidna matka trzeba byc zeby takie bzdury pisac i mowic,a ludzie lykaja to jak witamine.

Pewnie prawda leży gdzies pośrodku,ale daje to do myślenia nie sądzicie????????
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry