reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
a ja wlasnie wrocilam z malego spacerku, i mialam juz nadzieje ze po powrocie zastana mnie dobre wiesci od Malinki, ale widze ze cisza:-(
No coz trzeba cierpliwie czekac. Moze zaliczyla szpital, tam sie nieco uspokoila, ale dla pewnosci poszla jeszcze do swojego lekarza:confused:Bo zdaje sie ze jakos po 18 miala tam byc...Mysle ze przed 20 jak sama sie nie odezwie mozna jej wyslac smska...
Wiecie jak to jest Dziewczyny, stresu najadla sie co nie miara, pewnie wszystko sie dobrze skonczy, i zwyczajnie mozna w takim wypadku zasnac jak spiaca krolewna i nie pamietac o Bozym swiecie, jak te emocje z czlowieka zejda...Miejmy nadzieje, ze jak z jej strony w dlaszym ciagu bedzie cisza to po prostu Malinka bedzie smacznie spala po ciezkim dniu...
Deli dziekuje za zaproszenie :-)
a ja smigam smazyc nalesniki:-)
co jakis czas bede zagladac...

oo widze ze w czasie gdy ja produkowalam post sa juz wiesci od Malinki... To tak jak myslalam, siedzi o swojego gina-dobrze ze przestala krwaraic. Ale swoja droga, zeby w szpitalu nie chcieli jej przyjac, no wiecie co to jakas farsa:wściekła/y::no: juz nie wspominajac o tych wszystkich babach, co jej miejsca w kolejce ustapic nie chca:angry:Nie rocumiem takiego zachowania, taki gatunek powinno sie odstrzelic...
No nic pozostaje nam czekac z biedna Malinka na dalsze informacje-oby dobre
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
napisałam wam na czerwono,żebyście sie nie denerwwaly,musimy czekać

oo widze ze w czasie gdy ja produkowalam post sa juz wiesci od Malinki... To tak jak myslalam, siedzi o swojego gina-dobrze ze przestala krwaraic. Ale swoja droga, zeby w szpitalu nie chcieli jej przyjac, no wiecie co to jakas farsa:wściekła/y::no: juz nie wspominajac o tych wszystkich babach, co jej miejsca w kolejce ustapic nie chca:angry:Nie rocumiem takiego zachowania, taki gatunek powinno sie odstrzelic...
No nic pozostaje nam czekac z biedna Malinka na dalsze informacje-oby dobre

dokładnie,dla mnie absurd z tym szpitalem,żeby kobiety w ciaży z krwawieniem nie przyjeli:szok::szok::szok::szok::crazy:
a po drugie,żeby baby były tak zlośliwe u tego lekarza to druga sprawa:crazy:
ale lekarz też dupa bo skoro wiedzial,że cos sie dzieje i wiedzial,że ona czeka sam ja powinien do gabinetu poprosic takie jest moje zdanie:angry::angry::angry:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam po weekendzie. Przeżyłam pierwszy dzień w pracy, po wizycie u gina ok:-):-):-), więc nie idę na L4.Miłego plotkowania, ja ponadrabiam zaległości.
I zajmę się kluskami śląskimi, żeby się nie zmarnowały;-)
 
Widzę, że martwicie się o Malinkę, mam nadzieję, że wszystko ok.
System jest chory i tyle, chcą żeby rodziło się więcej dzieci, a utrudniają życie kobitkom w ciąży, jak mogą:wściekła/y:
 
cześć, ja już w domu.
Pawełek przeszedł lapisowanie... trzymaliśmy go we dwoje:sorry2:i pluł jak nawiedzony, ale pierwsza runda zaliczona... za 1.5 tygodnia następna...

ciekawe co z tą Milenką... mam nadzieję ok. skoro już nie krwawi to jest nadzieja na szczęśliwe zakończenie.:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry