reklama

Sierpień 2010

Pajeczko mówił, mówił. Generalnie chodzi o to, że macica za bardzo reaguje skurczami na dotyk (od środka albo od zewnątrz, czyli albo jak młode kopnie, albo ja pogłaskam za bardzo:)). Dostałam na to luteinę (2x1), nospę i magnez (1x), i mam sobie odpoczywać, spacerki itd. Powiedział jeszcze, że może taka moja uroda, bo zdiagnozował to już 2 wizyty temu, a szyjka cały czas w porządku, czyli te skurcze niczego nie powodują, ale są. Może to wynikać z wielu przyczyn (z tego, że dzidzia ruchliwa, że ja szczupła, więc mało miejsca, albo "ten typ tak ma"). No więc póki co obserwujemy, i dopóki szyjka w porządku, nie ma powodu do zmartwień i jedziemy dalej:)

Starlet jesteś, jesteś, daj się skomplementować:)

Mama Aneta, spokojnie idź po te lody, do Warszawy dojdzie nie wcześniej niż za godzinę:) Kujawsko-pomorskie:)

to dobrze, ze nic złego sie nie dzieje to jest najważniejsze.
Ja sie troche obawiałam, bo brałam dupgastpon a on podobno powoduje jakies schorzenie u chłopców i jak sie dowiedziałam,z e bede miała synka to aż zamarłam. Podobno potem trzeba usuwać to operacyjnie.Jest to głowny skutek uboczny tego leku wiec mam troche obawy , szczegolnie,z e do 20 tc go brałam.

milusia - majtki o tyle dobre,że wielgachny podkład chodzi z Tobą ;-) a nie ,że idziesz po oddziale a obok Ciebie podpaska ;)

Zaczynacie mnie zastanawiać z tą glukozą. Nic mi lekarz nie wspominał, w pierwszej ciązy też ni miałam tego testu robionego... Czy można to zrobic prywatnie? Ile to może kosztować?

ale w ogóle nie mialaś glukozy robionej nawet na czczo?

Pajeczko oj to chyba mamy podobnie:D oj te nasze dzieciochy lubią się wypinać tyłkiem na mamę:D

Starlet miejmy nadzieję, ze wszystko wróci do normy, trzymam kciuki

Mama Aneta tak wprowadziliśmy się w piątek i co się działo w domu to szkoda pisać:D Z łóżeczka i komódki zrobiliśmy sobie przechowywalnie ciuchów, jedno co udało mi się znaleźć to dwie róźne skarpetki Darka,bo moje gdzieś mi całkowicie zginęły, do zamiast pakować rzeczy do kartonów to mamy w workach na śmieci:D i za każdym razem jak ktoś je wyrzuca to sprawdzam czy nie przez przypadek coś mojego:D Szkoda pisać.
No ale szafę sobie zabudujemy gdzieś dopiero za miesiąc:D na razie pozostaje grzebanie w workach:D

Chyba tak :) boj bardzo czesto sie wypina wtedy gadam do niego schowaj sie, albo w pupe dam :P i ucieka:P a jak mąż chce z nim gadać to dostaje kopa:P
 
reklama
Na czczo była jakoś w 10 tc, wynik 84... :) O teście glukozowym uslyszałam wlaściwie pierwszy raz dopiero w tej ciazy i to tu na forum...

Polianna mozna zrobić to chyba prywatnie z tego co sie orientuje bo to są 2 pobrania krwi, albo tak jak miały dziewczyny, ze z glukometru. Moze Twój lekarz nie widzi takiej potrzeby? tak jak u tej mojej koleżanki. Bo ona też nie miała robionej glukozy.
Najlepiej skonsultuj to z ginem bo nie każdy lekarz to zleca. A nie będe sie wypowiadała czy to zle czy dobrze, bo lekarzem ani specjalistą w tej dziedzinie nie jestem.
Ale moim zdaniem nie stresuj sie tylko skontaktuj z lekarzem bo szkoda stresować niepotrzebnie maluszka. A jesteś jeszczer w tym okresie ciąży co można to na spokojnie zrobić. Bo moja idealna lekarka twierdzi, ze do 28 tc spokojnie mozna zrobić a nawet koło 26 tc powinno sie zrobić więc w sam raz u Ciebie.
 
ja juz unikam takich smaków jak ostatnio weszłam na wage a tam w ciągu 15 dni + 2 kg:-D
no i na dodatek zajadalam sie nałogowo nutellą a potem w nocy spać nie umiałam bo taką zgage mialam a się okazało, ze to powód czekolady :P i tego, ze podobno zwieracz już tak dobrze nie trzyma z powodu ucisku małego (informacja od położnej, zeby nie było:P)
wiec wyczytałam, ze najlepszy jest jogurt naturalny i jak ręką odjąl zgagi po nocach nie mam i teraz dopiero czuje, ze żyje :)
Ale jak patrze na suwaczek to aż mnie strach obleciał bo zbliżam się do tego feralnego 7 miesiąca:baffled: a tyle przypadków ostatnio się wydarzyło i jakoś mam stresa.
Ale gadałam na ten temat z położną i ona urodziła w 7 miesiącu córeczke i powiedziała, ze lekarze stwierdzili, ze jednak lepiej jest urodzić w 8 niż w 7 bo wtedy maluchowi mozna podac jakieś sterydy na plucka, zeby lepiej funkcjonowaly - a ja zawsze słyszałam opinie, ze lepiej w 7 niż w 8 :baffled: i każdy gada cos innego :szok: no wiadomo najlepiej w terminie urodzic:-)
a wczoraj mia.łam gosci i dziewczyna mi opowiadała, ze jej koleżanka urpodzila chłopca w 7 miesiącu 60 cm i 2300 wagi:szok:
Nie strasz bo ja po tych skórczach zaczynam sie bac .Ale najważniejsze ze porody w tym 7 miesiącu da sie już uratować .A co do lodów to tak mi sie dziś chce czegoś słodkiego ze nie wyrobie ,a na wage najwyzej nie wejde :-p

Pajeczko oj to chyba mamy podobnie:D oj te nasze dzieciochy lubią się wypinać tyłkiem na mamę:D

Starlet miejmy nadzieję, ze wszystko wróci do normy, trzymam kciuki

Mama Aneta tak wprowadziliśmy się w piątek i co się działo w domu to szkoda pisać:D Z łóżeczka i komódki zrobiliśmy sobie przechowywalnie ciuchów, jedno co udało mi się znaleźć to dwie róźne skarpetki Darka,bo moje gdzieś mi całkowicie zginęły, do zamiast pakować rzeczy do kartonów to mamy w workach na śmieci:D i za każdym razem jak ktoś je wyrzuca to sprawdzam czy nie przez przypadek coś mojego:D Szkoda pisać.
No ale szafę sobie zabudujemy gdzieś dopiero za miesiąc:D na razie pozostaje grzebanie w workach:D

Oj kobietki ale mi was brakowało:*:*:*:*
uciekam ogarnę ten cygański obóz - bez obrazy - jeżeli ktoś ma cygańskie korzenie, ale inaczej tego się nie da nazwać;d

Najważniejsze ze u siebie już jesteś reszta sie ułoży :tak:a co do worków to ja terz praktykowałam jak sie wyprowadzałam od mamy :-pbyło łatwiej niż z kartonami:-p
 
Polianno, ja zapłaciłam prywatnie 16 zł za mocz, krew i glukozę, więc sama glukoza grosze chyba kosztuje... kupiłam dodatkowo za 4 zł glukozę 50 g.
Poszłam na badanie, wlazłam, dałam glukozę, Pani Strzykawa znikneła, za chwilke wróciła z takim wielkim kubolem słodkiej wody, wypiłam, siedziałam godzinę w przychodni, weszłam z powrotem i pobrali mi krew z żyły... cała filozofia.. wynik odebrałam tego samego dnia:)

nadal zły dzień trwa, T. to już robi wszystko byle by mi się nie narazić... a jak jestem zła, to o jezuu... skały pękaja, jeziora wysychają, burze, pioruny i tornada, a ja siedzę w tym szale z wyszczerzonymi zębami i wytrzeszczem oczu - dziko sapiąc... to jest jeszcze delikatnie ujęte...
teraz akurat mi lżej, co nie zmienia humoru... jak myslicie - to się leczy????:))))))))

a teraz tak na marginesie...
Milusia ale Ci dobrze... ja tez jakby na swoim, bo w mieszkaniu rodzinnym, ale zawsze marzyło mi się coś "swojego" zbudowanego od samej ziemi...
kurczę zapomniałam co miałam komu odpisać...:/
 
Ostatnia edycja:
polianna ja właśnie dzisiaj wróciłam z tego badania i robiłam je w prywatnej klinice, u mnie kosztuje to 18 zł. Wyniki mam chyba w normie, tzn nie rozmawiałam jeszcze z lekarzem ale z tego co czytałam w internecie to jest oki :), miałam robione z 75g glukozy, okropność :) gdyby nie to że można wcisnąć sobie cytrynkę to nie wiem czy bym wypiła :) no i oczywiście 3 godziny siedzenia na dupci, bo pobierają 3 razy krew co godzinkę. Myślę że twój lekarz powinien już cie na to wysłać, bo z tego co wiem robi sie to badanie po 24 tyg, dla pewności zapytaj na następnej wizycie :)















 
Ostatnia edycja:
Dzięki Pajko, spytam go choć wizyta dopiero pod koniec maja. Może zadzwonie...

:) aaa i zjedz sobie jakąs czekoladkę na nerwy bo widzę,że Cie trzymaja :) (idealna lekarka). :)
 
Nie strasz bo ja po tych skórczach zaczynam sie bac .Ale najważniejsze ze porody w tym 7 miesiącu da sie już uratować .A co do lodów to tak mi sie dziś chce czegoś słodkiego ze nie wyrobie ,a na wage najwyzej nie wejde :-p

Ja ogólnie gadalam z moją lekarką na temat 7 miesiąca bo ostatnio od mojej mamy kolega miał zostać dziadkiem i okazało sie,z e dziewczyna w 7 miesiącu straciła ciaże i Shyla kiedys tez pisała o tych blizniakach w 7 miesiacu i powiem Ci, ze zawsze lekarze móią, ze po I trymestrze juz jest mniejsze prawdopodobieństwo. Natomiast jak sie pytałam mojej lekarki powiedziała mi najbezpieczniejszy jest okres jak maluch przyjdzie na świat. W ciąży nie ma bezpiecznych miesięcy zawsze cos moze sie stać.I moze przez to, ze ona ma takie a nie inne nastawienie ja uważam, ze jest dobrym lekarzem, bo nie gada mi pierdół juz nic pani nie grozi a potem jest depresja itd jak cos sie stanie i dzięki niej jestem wyczulona pod tym względem,z e jak sie cos dzieje pakuje sie i jade. Bo dla mnie najważniejszy jest maluch.I jak posłuchałam własnie tego,z e tak duzo zdarza sie takich sytuacji, ze maluszki własnie w 7 miesiacu obumierają to mam stracha.A z drugiej strony sobie mysle, ze jakby sie urodziło to juz są wlasnie szanse na przeżycie. I tak jakoś poje sie tego 7 miesiąca
,
Polianna kurde no własnie nie moge czekolady :P bo potem bede iała zgage :P sle wnerwiłam sie to fakt.Chyba pojde sobie zrobic relaksacyjką kąpiel do stópek :)
Bo wychodzi na to,z e nie mozna juz swojego zdania wypowiedziec bo od razu jest sie specjalistą - żałosne.
A o idealnej lekarce pisałam dlatego,z e moze ona jest beznadziejna i nie warto się jej sluchac bo sa specjaliści nie związąni z medycyną lepsi od niej . Ale ja dochodze do wniosku,ze komuś muszę zaufać a nie bede fiksowała na każdym kroku bo za niedługo ciąża naprawde zrobi sie chorobą, ale umysłową :P bo z każdą pierdołą bedzie sie leciało do lekarza.
A masz mozliwość zadzwonienia do niego??
I macie takie fajne imie dla córci :))

CIamajdka fajne okreslenie chciałabym zoabzcyc Cie z tymi zębami i oczami :))
Izunia współczuje 3 razy Cie kłóli?? ja mam takie ręce akbym prochy brala siniak na siniaku :( jakby mieliby mnie 3 raz kłóc pogryzlabym chyba.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Bombusia Ja nie brałam cytrynki, a i tak wypiłam ale do najsmaczniejszych napojów bym tego nie zaliczyła :-D Powodzenia na USG i czekam na relacje :-)

Kiniusia Gratuluje ustalenia daty ślubu i oczywiście obrączek super, że teściowa okazała się tak miła, że zafundowała Wam troszkę złota :-)

Milusia Nam Ciebie też brakowało :-) Fajnie, że wróciłaś po trudach przeprowadzki ;-) Czekam na foteczki nowego mieszkanka :-)

Nektarynka Gratuluje udanej wizyty i podglądania synusia, ja już się nie mogę doczekać swojej wizyty,a to jeszcze ponad tydzień trzeba czekać :-(

monika8112 Super, że już wszystko jest dobrze:-) Mały zdrowy, mama też byle tak dalej :-)

ehtele
Ja miałam na glukozie krew pobieraną dwu krotnie z żyły :-) Ale co "kraj" to obyczaj ;-) Najważniejsze, że wyniki dobre :-)

Ja dzisiaj byłam znowu w szkole rodzenia i dzisiaj chodziłyśmy po szpitalu i oglądałyśmy sale. Nawet weszłyśmy na porodówkę, porozmawiałyśmy z jedną rodzącą i widziałyśmy maleńką Sabinkę której mama właśnie była szyta po CC :-) A zaraz wybieram się na spotkanie klasowe na Wrocławski ryneczek :-) Szkoda, że to daleko tzreba jechać, ale miło będzie się spotkać ze znajomymi :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry