marulka
mamcia wieloetatowa
bogusia a leżaczek dla siebie czy dla dzidziola? 

oczywiście wiem o co biega ale takie pytanie mi się nasunęło
i ja też chcę leżaczek dla Franciszka, bo z Olkiem od 3-4 mca sadzałam go w starym foteliku samochodowym i to się super sprawdzało - młody oglądała sobie jak ja się krzątam po kuchni i nie kwiczał... no i do pierwszych stałych posiłków służył idealnie aż mały nie zaczął pewnie siedzieć w ikeowskim krzesełku do karmienia (które nawiasem mówiąc gorąco polecam!)
i ja też chcę leżaczek dla Franciszka, bo z Olkiem od 3-4 mca sadzałam go w starym foteliku samochodowym i to się super sprawdzało - młody oglądała sobie jak ja się krzątam po kuchni i nie kwiczał... no i do pierwszych stałych posiłków służył idealnie aż mały nie zaczął pewnie siedzieć w ikeowskim krzesełku do karmienia (które nawiasem mówiąc gorąco polecam!)

dziś się warzyłam 14 kg na plusie;-) Właśnie zjadłam paczkę Tygrysków (ostatni raz je kupiłam, bo nie potrafię przestać ich jeść
no ale już wszystko jasne