reklama

Sierpień 2010

Kasiu181, Pajko - trzymajcie sie dziewczyny w tych szpitalach...Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze!

Nic wiecej nie pisze, bo po tych racuchach (ktos mi nie zyczyl chyba...) to rzygam jak kot dzisiaj.....po raz 1 w ciazy:szok: Mam nadzieje ze to od zarcia i/lub goraca i ze nic wiecej sie nie kroi. M mnie opinkolil i kazal ta torbe w koncu przepakowac tak jak ma byc...bo dalej stoi jak stala:baffled:
Buziam wszystkie i ide zdychac dalej...
 
reklama
Kasiu,Pajko trzymajcie sie bedzie dobrze!
fiuufiuu nie zazdroszcze Ci tego bol zeba,ja tez mialam taka przygode pech chcial,ze w piatek poznym wieczorem i w sobote po klinikach stomatologicznych krazylismy,zeby mi cos z tym zebem zrobili i tak leczylam go pozniej przez 2 miesiace niestety,ale mam nadzieje,ze Tobie przejdzie zaraz:-)
dobra mykam Was troszke poczytac,bo do nadrobienia mam duzzzooo;-)
 
Witajcie , jesteśmy od wczoraj w domku , maluch UR 21/07/2010 12/36
cc tym razem zniosłam zdecydowanie lepiej nie wiem skąd ta róznica , ale już śmigam w szpitalu też doszłam do siebie dużo szybciej ,
Mały ma na imie GABRYŚ , tak nam to imie wpadło dwa dni przed porodem , mały narazie je i śpi jest spokojny choć nie wiem czy nie jest t o efekt żółtaczki , którą dostał dwa ni temu był 12 h pod lampami ale wczoraj nas już wypuścili
postaram się tu zajrzeć jak najszybciej do was , ale teraz trzeba troche opnaować sytuacje w domu tymbardziej że mała troche zagubiona
pozdrawiam i gratuluję wszytskim innym świeżo upieczonym mamuśkom :)))
 
Witam wieczorem!
Jakoś dzisiaj weny do pisania nie miałam przez cały dzień-podczytywałam Was tylko, więc jestem na bieżąco:blink:
Dzień minął szybko, jakaś śpiąca jestem i przymulona, może przez to, że nie spałam w nocy... Wkurzyłam się na M-zrobiłam obiad-zupę krem z cukinii i racuszki, a on ledwo tknął i najadł się chlebem-nie będę więcej gotować, jak mu nie smakuje to niech się stołuje gdzie indziej:dry:
Małgosia wypina się w brzuszku jak szalona, co rusz widzę nóżkę albo pupkę:tak: Poza tym u mnie cisza-nic się nie dzieje;-)
Pajkoo, Kassiu-trzymam za Was kciuki:tak:
Riba, Duralex-powodzenia jutro:-) O rany-już jutro będziecie tulić swoje maleństwa:happy2:
Milusia, Ehtele, Polianna-widzę, że Wy jesteście najbardziej zainteresowane wylądowaniem na porodówce;-)
Andzia-wszystkiego najlepszego w dniu imienin:-)
Anecia, Bombusia-gratuluję wizyty:happy2:
SARKA-ja też nie miałam robionego badania na HIV:sorry2: Do którego lekarza chodzisz?

 
witam po weekendzie!
nadrabiam was od paru godzin z przerwą na kawkę i ciasteczko imieninowe u mojej szwagierki Anki.
czytam , czytam i oczom nie wierzę:szok:

pajko, kasiu trzymajcie się w tych szpitalach:tak:, moja znajoma miała tak jak kasia dziecko już nie przybierało na wadze od poprzedniej wizyty, z wodami też było coś nie tak i od razu skierował ją gin do szpitala na wywołanie:tak:

riba_1, duralex to już jutro:szok: będziecie tuliły swoje dzieciątka do siebie:-D powodzenia!

fiuufiuu ja zwiększony, biały i smarkaty:-D zaobserwowałam u siebie od tygodnia, co do horrorów to tez nie oglądam bo się boję:-D

andzia wszystkiego najlepszego z okazji imienin!

nektarynko może dziecię fiknie jeszcze fikołka, chociaż ja widząc w środę na usg moje dziecko to wiem że nie miałby szans po prostu zero miejsca:baffled:

anecia super że wizyta udana tylko trochę szkoda że tego usg nie zrobił:wściekła/y: ja tertaz tez nie miałam mieć usg ale przed wizyta zaczęłam czuć czkawkę pod biustem a przedtem cały czas w podbrzuszu, wystraszyłam sie :szok: więc jak weszłam do gabinetu to od razu poprosiłam żeby chociaż przyłożył głowicę nie robił problemu:happy2:

milusia z mężem lepiej, wczoraj troche cierpiał ale wogóle go nie żałowałam miał to na własne życzenie, w ramach rekompensaty był wczoraj obiad w knajpie a później pyszne lody:-D współczuję tych skurczybyków, mogłyby już sie wreszcie zdecydować:rofl2:

martuśka85 mój mąż stwierdził że on też z Bartusiem ma dogadany termin kiedy ma wyjść,a widzę że tobie i Milusi mężowie wróżą środę.powodzenia:happy2:

lea odpoczywaj póki możesz ja to słyszę co dziennie od moich szwagierek i teściowej, bo później to nie wiadomo kiedy się wyśpisz.chociaz czytając opowieści Martitki to można zorganizować sobie czas:-D

ehtele już nie wiem jak mam cie pocieszyć :-D musisz sobie tłumaczyć że to najwięcej zostało Ci tylko 2 tyg.to w porównaniu do tego co już przeszłyśmy to jest pikuś:-)
a co do akcji w nocy to tez tak mam że budzę się z krzykiem bo mam schizę że ktoś nademną stoi i chce mnie udusić:szok: chyba mam coś na sumieniu!

ciamajdko twoje teksty mnie rozwalają, a sny masz fajne. myślę tak jak dziewczyny że dziadek przyszedł ci powiedzieć że nad tobą czuwa i że będzie wszystko ok:happy2:

polianno widze że doszedł następny obowiązek z psem, o i jakieś skurczyki zaczynają się rozkręcać, a córka to niezła agentka, a pytałaś ją czy smakowała jej ta karma:-D

marulka witaj! nie zazdroszczę akcji z Olkiem, pewnie czuję że niedługo wydarzy się coś ważnego co również przewróci jego życie do góry nogami:baffled:

ola za imprezowanie przez cały weekend to medal ci się należy:-D

navijka może przesadziłaś z ta ilością racuchów i dlatego te wymioty:-( mam nadzieję że już ci lepiej.

wszystkim po dzisiejszych wizytach gratuluje bo nie wiem czy kogoś pominęłam!

ja dziś rano wypaliłam na zakupy, zaliczyłam rossmana i pampersy w promocji którymi obdarowałam moich rodziców i idą na działkę musieli zanieść mi je do domu, bo ja nie zmotoryzowana a daleko do domu, do tego w końcu kupiłam kosmetyki dla małego zdecydowałam się na johnsona. później pobuszowałam po lumpku kupiłam małemu jeansy, ogrodniczki jeansowe i śliczny pulowerek w paseczki. od dziś znów sama w domu mąż jechał na delegację niby tylko do środy ale ostatnio tez tak było a przyjechał w piątek:no:. teść zrobił nam dziś pobódkę o 3.45 bo tak sie wczoraj mądrze dogadali o której jada że mąż myślał że o 5 a teść że o 4 i wparował nam do pokoju krzycząc a ty nie jedziesz?:crazy: mąż wyskoczył jak oparzony bo myślał że zaspał :-) jak zobaczył godzinę to myślał że zabije ojca, a że mnie wybudzili to nie było żadnego problemu:zawstydzona/y: od paru dni boli mnie mega podbrzusze, kuje w szyjce, chodze jak kaczka, walą mnie jakieś skurcze, brzuch boli jak na okres ale.... to jeszcze nie na mnie czas.miłego wieczora wam życzę!


ps. a ta cholerna pełnia to dała tylko tyle że jak większość z was nie mogłam spać:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Witam Was cieplutko.

Bardzo, bardzo przepraszam, że tylko bezczelnie Was podczytuję a otuchy nie dodaję, ale ostatnio nie mam pozytywnego nastawienia i nie chce tego przekładać.

Pełnia =bezsenność, zgadzam się:)

U nas tylko tyle, że dwa wyniki z rzędu wskazały białko w moczu, tendencja rosnąca, w czwartek wizyta i mam złe przeczucia, ale teraz to już co by nie było, to finisz:)

Całuję Was mocno i trzymam kciuki.
 
cześć dziewczyny :-)

Jesteśmy już w domu i nawet mam już internet, ale moja obolała pupa nie pozwala mu siedzieć przy komputerze, więc wybaczcie ale Was nie nadrobię na razie :-( Tym bardziej, że strasznie dużo naprodukowałyście :-)

Ale powiem Wam, że wreszcie uwierzyłam w miłość od pierwszego spojrzenia :-) Jestem przeszczęśliwa :-)
Strasznie się bałam, że nie dam rady, ale instynkt macierzyński pojawia się od razu gdy widzi się swoje maleństwo :-)
Poród miałam szybki -każdemu życzę takiego porodu:-) Cała akcja czyli od 1 skurczu do ostatniego partego 10h, ale pierwsze kilka godziny skurczy i tak przesiedziałam na BB ;-) , a prawdziwa akcja porodowa trwała 40min.

Nadgonie was jak zapoznam sie bardziej z coreczka.

Pozdrawiam was wszystkie i razem z Wiki przesyłamy buziaczki.
 
reklama
witam :-)

ja dziś zaliczyłam akcję w Auchan, czyli W KOŃCU postanowiłam wepchać się w kolejkę, i chyba wszystkich zaskoczyłam, bo nikt się nie odezwał nawet :-D Jestem z siebie dumna :-D

Czytam, że Pajka i Kassia w szpitalu - trzymajcie się dziewczynki...

Miałam dziś ciężki dzień, więc wybaczcie, że nie odniosę się dziś do pozostałych postów... Jutro nadrobię, obiecuję...

Miłego wieczorku :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry