agulek80
Fanka BB :)
Witajcie,
ja mam nadal mega doła :-( pogoda niestety nie pomaga....Marcin już praktycznie zdrowy. Dziś zapytał "kiedy będzie padał śnieg?" masakra, ja nie chcę zimy
niestety to nieuniknione, w dodatku sezon grzewczy się rozpoczął...
mallaika oj hormony he he postaraj się uspokoić, wszystko będzie ok i niedługo będziesz miała drugiego maluszka :-) co do UP, to jest nowa siedziba, numerki itp może dlatego poszło sprawnie :-)
Anecia czytałam o dniu przedszkolaka, niestety Marcin był w domu :-( odpoczywaj póki możesz :-)
ja mam nadal mega doła :-( pogoda niestety nie pomaga....Marcin już praktycznie zdrowy. Dziś zapytał "kiedy będzie padał śnieg?" masakra, ja nie chcę zimy
niestety to nieuniknione, w dodatku sezon grzewczy się rozpoczął...mallaika oj hormony he he postaraj się uspokoić, wszystko będzie ok i niedługo będziesz miała drugiego maluszka :-) co do UP, to jest nowa siedziba, numerki itp może dlatego poszło sprawnie :-)
Anecia czytałam o dniu przedszkolaka, niestety Marcin był w domu :-( odpoczywaj póki możesz :-)


mam tylko dyżury poranne, nocki i weekendy (co drugi weekend pracuję i co drugi tydzień mam dwie nocki) a to oznacza, że Aleksandra mogę odbierać z przedszkola o 14:30-15:00 i nie muszę nikogo prosić o pomoc
minus jest taki, że dają mi do zrozumienia, że niekoniecznie nadaję z nimi na tych samych falach i pewnie się pożegnamy za jakiś czas (tzn. zostanę przeniesiona do innej filii) ale mi to lotto
bo zanim oni mnie przeniosą to ja pójdę na L4 prawdopodobnie

koniec z karmieniem z ręki, koniec z pacaniem po chrapach jak mnie próbuje szczypnąć... może jednak jeździectwo to nie dyscyplina, która mi jest pisana?
Ja dziś planuję się zabrać za garderobę tzn posegregować sobie ubrania na wieszakach. Dokupiłam dwa stojące i dwa takie ramiona wiszące, więc mogę poszaleć ;-) nie wiem ile wyjdzie z moich planów, ale muszę przynajmniej zacząć. W planach było też rozpoczęcie mycia okien, ale w taką pogodę odpada....Marcin dziś kiepsko spał, przyszedł do mnie do łóżka, mówił że tęskni za tatusiem....jednym słowem, ja nie jestem za bardzo wyspana...a po 6-tej było "już nie jest noc!"