Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Kochane poczytałam Was troszkę i od wczoraj sporo zaległości się narobiło. Tak dużo piszecie
Ogólnie widzę, że tematem nr 1 był temat położnej. Myślę, że obecność prywatnej położnej przy porodzie na pewno uspokoi i da poczucie większego bezpieczeństa. Jednak nie wiem, czy ja bym sobie taką "wykupiła". Wiadomo, ze służba zdrowia w Polsce jest okropna, ale płacimy na nią nie małe pieniądze każdego miesiąca z pensji i jeśli pójdziemy do szpitala powinnysmy być "obsłużone" jak najlepiej się da!!!
Dopóki ludzie będą płacić i dawac łapówki niestety nic się nie zmieni. Według mnie jest to koszmarna kwestia. Dlaczego mam płacić jeszcze 1000zł, skoro co miesiąc płacę chorobowe ponad 200zł - z czego praktycznie w ogóle nie choruję i nie korzystam. A ile razy w ciągu życia jestem w ciąży??? Myślę, że dałam już kilka porządnych tysięcy na tę "chorą" służbę zdrowia, a w ogóle z niej nie mogę skorzystac.
dlatego jak mojego mezxa sie pytają czy jestem na l4 to on mowi, pewnie,z e tak niech korzysta w koncu dajemy kase na ten zus. Ja nigdy nie dalam w lape lekatzowi i nie zamierzam dać a mialam rózne sytuacje to jest ich obowiązek!Polianna, wpisuj dane w "roboczą" listę sierpniówek, to Cię już wpiszęJa także mam trzy różne terminy: wg OM: 4 sierpnia, wg owulacji (miałam monitoring) 7 sierpnia, a wg USG to 31 lipca
Trzymam się terminu OM na liście sierpniówek i termin ten mam wpisany w kartę ciąży.
Podejrzewam, że w szpitalu będą brać pod uwagę właśnie termin z karty ciąży
![]()
Ja właśnie na karcie ciąży mam 4 terminy!)
Jeśli wg OM to powinnam się w lipcówkach wpisywać)
Sprawdziłam na starej karcie ciąży. Wg OM termin na 30.12 wg ruchów 20.12, wg drugiego usg 29.12. Urodziłam 27.12 ale przynajmniej terminy w miarę zbliżone.
Ginekolog liczy mi teraz tygodnie wg tego co pokazało usg w 11-12 tygodniu, a termin wyszedł na 8.08.Dobra, coś tam wpiszę ale zostawię milion znaków zapytania. heh
ja nie mam w ogóle wpisanego terminu porodu do karty ciąży
Kochane poczytałam Was troszkę i od wczoraj sporo zaległości się narobiło. Tak dużo piszecie
Ogólnie widzę, że tematem nr 1 był temat położnej. Myślę, że obecność prywatnej położnej przy porodzie na pewno uspokoi i da poczucie większego bezpieczeństa. Jednak nie wiem, czy ja bym sobie taką "wykupiła". Wiadomo, ze służba zdrowia w Polsce jest okropna, ale płacimy na nią nie małe pieniądze każdego miesiąca z pensji i jeśli pójdziemy do szpitala powinnysmy być "obsłużone" jak najlepiej się da!!!
Dopóki ludzie będą płacić i dawac łapówki niestety nic się nie zmieni. Według mnie jest to koszmarna kwestia. Dlaczego mam płacić jeszcze 1000zł, skoro co miesiąc płacę chorobowe ponad 200zł - z czego praktycznie w ogóle nie choruję i nie korzystam. A ile razy w ciągu życia jestem w ciąży??? Myślę, że dałam już kilka porządnych tysięcy na tę "chorą" służbę zdrowia, a w ogóle z niej nie mogę skorzystac.
Pajkaa tez się z Tobą zgadzam. NIgdy nie dałam łapówki lekarzowi (choć tak naprawdę nie miałam okazji) i nie zamierzam dawać. I jak słysze od mojej kolezanki, ze po porodze dała lekarzowi i poloznej kasę w ramach wdziecznosci to mnie skreca. Oni przeciez maja za to placoną pensje. Ja jestem "nauczycielem", ale nikt mi kasy nie daje, bo dzieki mnie jego dziecko sie podniosło w nauce. Nigdy bym też kasy nie wziela. Mysle, ze tacy lekarze i polozne co biora kase po porodzie (lub przed) mieneli sie z powolaniem!!!
ja sie nie spotkałam z takim czyms, zeby lekarz sie dopraszał, ale gdyby tak było oj zrobiłabym mu piekło