Witam
Mama Aneta nie pamiętam już jakie leki brałam ale było tego sporo, leżałam w łóżku miesiąc

bo jak tylko próbowałam wstawać to nogi puchły jeszcze bardziej, ogólnie przez miesiąc swoich kostek nie widziałam

Nie wiem jak w ciąży bo pewnie nie będziesz mogła wszystkiego stosować, ale mam nadzieję że przejdzie i obejdzie się bez szpitala. Trzymam kciuki mocno za Ciebie i dzidzię.
Ogólnie wszystkim chorutkim duuużo zdrówka życzę.
Na mnie dziś spadła dość kiepska wiadomość, dotycząca zdrowia mojego Taty i się w pracy rozkleiłam:-(ale już troszkę lepiej. Dziewczyny przytuliły i kazały się wypłakać. Wiem że nie powinnam się denerwować ze względu na Niunię ale za dużo na raz... Kurcze, z jednej strony radość że czekamy na dziecko a z drugiej zawsze musi coś być, prawda?
ina21 podpisuję się pod tym co wszystkie dziewczyny pisały i trzymam kciuki, wszystko się ułoży, z własnego doświadczenia wiem że lepiej samemu niż z nieodpowiednim człowiekiem. A ten odpowiedni jak już się pojawi ukoi całe zło.
Mam teraz taki mętlik w głowie że nie jestem w stanie odnieść się do reszty postów, a trochę tego było. Mam nadzieję że się nie pogniewacie.;-)