reklama

Sierpień 2010

Z tym odsprzedaniem do może być ciężko.. Ja np. nie kupiłabym od osoby prywatnej czegoś takiego pomimo zapewnień że był nieużywany. Tylko nówka blaszka ze sklepu wchodzi w grę ;)
 
reklama
dla mnie sterylizator też jest niepotrzebnym wydatkiem... daje radę nierdzewny garnek + wrzątek... sterylizator kupiłabym wtedy, gdy miałabym wcześniaka, lub dziecko chore wymagające bezwzględnych warunków... mojemu Olkowi wygotowywałam wszystko poza ubrankami do 3 miesiąca.. później olałam sprawę - uważam, że nie wolno przeginać bo świat niestety nie jest sterylny i dziecko się musi na to przygotować...
 
dla mnie sterylizator też jest niepotrzebnym wydatkiem... daje radę nierdzewny garnek + wrzątek... sterylizator kupiłabym wtedy, gdy miałabym wcześniaka, lub dziecko chore wymagające bezwzględnych warunków... mojemu Olkowi wygotowywałam wszystko poza ubrankami do 3 miesiąca.. później olałam sprawę - uważam, że nie wolno przeginać bo świat niestety nie jest sterylny i dziecko się musi na to przygotować...

zgadzam sie z toba w 100%
 
tu się zgodzę w 100% baterie są wszędzie i nie da się dziecka od nich odciąć, a i lepiej dla niego, żeby się zaczęło uodparniać. Ja mając kilkanaście miesięcy wyjadałam psu karmę z miski- teraz sobie tego nie wyobrażam ale jak widać przeżyłam i mam się dobrze i co najważniejsze jestem typem, który rzadko choruje :] więc będę hołdować zasadzie- dziecko musi spróbować wszystkiego
 
Ja mam nadzieję, że nie oszaleję kupując wszystkie rzeczy, dobrze że moja siostra ma małe dziecko więc będzie mi pomagać nie zwariować i nie wydać fortuny :-)

Najgorsze jest to, że niby wszystko tanie, ale jak zacznie sie kupować to tam 20zł, tam 50, tam 100 i tak wychodzą kosmiczne rachunki :no:

Muszę sobie zrobić listę wyprawkową :tak:
 
nie uzywalam sterylizatora...
wygotowalam butelki raz na poczatku i potem chyba drugi raz tylko....potem tylko przelewalam wrzatkiem, mam zdrowe dziecko ;-)

Black calkiem sporo osob kupuje uzywane laktatory ;-)te elektryczne Medeli maja calkiem dobre wziecie. Ja taki kupie sobie wlasnie, aczkolwiek sobie kupie nowke ;-)
 
tu się zgodzę w 100% baterie są wszędzie i nie da się dziecka od nich odciąć, a i lepiej dla niego, żeby się zaczęło uodparniać. Ja mając kilkanaście miesięcy wyjadałam psu karmę z miski- teraz sobie tego nie wyobrażam ale jak widać przeżyłam i mam się dobrze i co najważniejsze jestem typem, który rzadko choruje :] więc będę hołdować zasadzie- dziecko musi spróbować wszystkiego

Ekhm... moja córa robi to prawie codziennie. Choćbym chciała psa głodzić, miske schować na szafie to i tak jakoś do niej dotrze. Fujjj...
Ostatnio się nawet za karmę królika zabrała.
 
reklama
Weszłam do Was, chciałam napisać co u mnie i w ogóle po nadrabiać Was a tu taka wiadomość !! :szok::sad:
Normalnie cała zesztywniałam ...
Pajeczko kochana trzymaj się !! Wszystko będzie dobrze - zobaczysz !! My tutaj wszystkie trzymamy za Was kciuki !!

Szkoda, że nikt nie ma nr do Pajki ... :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry